Rząd USA zapłaci 10 mln dolarów za informacje o ingerencji w wybory

Do 10 milionów dolarów może otrzymać osoba, która przekaże Departamentowi Stanu USA informacji o zagranicznych ingerencjach w wybory. Amerykański rząd najbardziej spodziewa się działań Rosji, Chin i Iranu.

Zdjęcie ilustracyjne
pixabay.com

Jak podał w komunikacie resort dyplomacji, poszukiwane są informacje "prowadzące do identyfikacji lub lokalizacji jakiegokolwiek zagranicznego podmiotu, który świadomie był lub jest zaangażowany w zagraniczną ingerencję w wybory, a także informacje prowadzące do zapobieżenia, udaremnienia lub korzystnego rozwiązania aktu ingerencji".

Dodano, że aktami ingerencji mogą być m.in. manipulacje głosami, wtargnięcia do baz danych, kampanie dezinformacyjne i inne wrogie działania w cyberprzestrzeni.

Tegoroczne wybory do Kongresu USA i władz lokalnych odbędą się w listopadzie, a kampania już trwa. Amerykańskie służby spodziewają się, że podobnie jak w poprzednich latach, również i teraz wybory będą celem operacji zagranicznych, zwłaszcza z Rosji, Chin i Iranu.

Według Departamentu Stanu, od rozpoczęcia programu Rewards for Justice w 1984 roku, w ramach którego oferowane są nagrody za informacje ważne dla bezpieczeństwa USA, resort wypłacił ponad 250 mln dolarów ponad 125 osobom.

 

 


Źródło: PAP, niezalezna.pl

#USA #wybory #Departament Stanu USA

Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo