We Włoszech upały nie ustają. Rekord temperatury padnie w sobotę - ma być... 40 stopni!

We Włoszech kolejny weekend minie pod znakiem dotkliwych upałów. Rekord padnie w sobotę, gdy w 22 miastach obowiązywać będzie najwyższy stopień alarmu z powodu temperatur sięgających 40 stopni. Pogarsza się kryzys na tle suszy, która obejmuje kolejne regiony.

pixabay

Na mocy rozporządzenia ministerstwa zdrowia w piątek tzw. czerwony alarm z powodu upałów obowiązywać będzie w 19 miastach: w Rzymie, Ankonie, Bari, Bolonii, Cagliari, Campobasso, Katanii, Civitavecchi, Florencji, Frosinone, Latinie, Mesynie, Neapolu, Palermo, Perugii,Pescarze, Reggio Calabria, Rieti i Viterbo. W sobotę dołączą do nich Bolzano, Breścia i Triest.

To zaś oznacza, że skwar panować będzie od północy po wyspy na południu - Sardynię i Sycylię.

Resort zdrowia ostrzega, że tak wysokie temperatury, jak obecnie, stanowią zagrożenie dla dzieci, osób starszych i chorych.

W związku z rozszerzającą się suszą rząd przygotowuje plan kryzysowy- zapowiedział premier Mario Draghi. Na konferencji prasowej w Rzymie podkreślił: "Mamy największy kryzys hydrologiczny od 70 lat".

 

 


Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo