Wajcha przestawiona

Było oczywiste, że po wybuchu wojny na Ukrainie NATO się zmieni. Było oczywiste, że Rosja musi zostać potraktowana tak, jak powinna, czyli jako główny wróg zachodniej cywilizacji i demokratycznego świata.

Brakowało jednak kropki nad i, czyli decyzji o zmobilizowaniu wielkich sił, które chronią nas przed Rosją, i przyjęcia do Sojuszu państw leżących na jego obrzeżach, jak Finlandia i Szwecja. Ta kropka została postawiona i dziś cały świat ma jeden cel – powstrzymać Rosję, doprowadzić do tego, że przestanie zagrażać innym państwom oraz wspomóc Ukrainę w takim stopniu, że Kreml nie będzie miał żadnych korzyści, a jedynie straty z tej ludobójczej wojny. Można powiedzieć, że był to polski szczyt NATO, bo wszystkie nasze główne cele zostały zrealizowane. Dowodem tego jest utyskiwanie Donalda Tuska, który chyba jako jedyny z polityków państw Sojuszu jest niezadowolony z przyjętych rozwiązań. No cóż, za jego czasów proponowano przyjęcie Rosji do NATO i rozbrojenie Polski, a nawet współdziałanie z Rosją, więc może mieć pewien absmak, że świat poszedł w kompletnie innym kierunku, niż chcieli tego ci, którzy stawiali na Moskwę.
 

 

 

 


Źródło:

#Gazeta Polska Codziennie

Tomasz Sakiewicz
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo