Głośna afera i zatrzymani lekarze. "Gdyby nie ta sprawa z Grodzkim, te osoby nie usłyszałyby zarzutów"

"Myślę, że te ostatnie fakty stawiają w jak najgorszym świetle Tomasza Grodzkiego i będzie starał się robić wszystko, by uniknąć sali rozpraw i będzie uchylał się za immunitetem" - tak redaktor naczelny Radia Szczecin Tomasz Duklanowski mówił w Telewizji Republika o aferze korupcyjnej, która wstrząsnęła Polską. Zamieszani w nią są lekarze związani w przeszłości zawodowo z marszałkiem Senatu.

Tomasz Grodzki
Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Niedawno Senat nie zgodził się na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego. Za uchyleniem Grodzkiemu immunitetu głosowało 47 senatorów, 52 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu. Prokuratura chciała mu postawić zarzuty korupcyjne. W tej samej sprawie zatrzymano kilku lekarzy, którzy nie mogli schować się za immunitetem, więc usłyszeli zarzuty, w tym nawet te dotyczące działania w zorganizowanej grupie przestępczej. 

Afera zatacza coraz szersze kręgi. Wiadomo już o współpracownikach Grodzkiego, który są zatrzymywani i stawiane im są zarzuty. - Jak ta sytuacja wygląda na dziś? - zapytała redaktor Katarzyna Gójska, która w programie "W Punkt" w Telewizji Republika gościła zajmującego się tą sprawą dziennikarza Tomasza Duklanowskiego. 

- Rzeczywiście, to kilku współpracowników, którzy mają postawione zarzuty. Ten pierwszy lekarz ma zarzuty oszustwa, prania brudnych pieniędzy i przyjmowania korzyści majątkowych od 166 osób, natomiast w tej chwili pojawiły się kolejne zatrzymania i te osoby, czyli prezesi Fundacji Pomocy Transplantologii, która została założona przez prof. Grodzkiego, mają zarzuty nie tylko oszustw, przyjmowania korzyści majątkowych, ale też udziału w zorganizowanej grupie przestępczej

- odpowiedział redaktor naczelny Radia Szczecin.

-To są wszystko ludzie, którzy są związani z Tomaszem Grodzkim. Te dwie ostatnie osoby to były i obecny prezes Fundacji Pomocy Transplantologii. Są to ludzie, którzy mają zarzuty w związku ze śledztwem, które jest prowadzone przeciwko Tomaszowi Grodzkiemu. Gdyby nie ta sprawa z Grodzkim, te osoby nie usłyszałyby zarzutów

- dodał Duklanowski.

Pytany o to, czy Grodzki mógł nie wiedzieć o tym, do czego wykorzystywana jest fundacja, Duklanowski odpowiedział: "Trudno mi w to uwierzyć".

Ta fundacja działała przy szpitalu, którym kierował Tomasz Grodzki. On sam mówił, że pieniądze również brał na tę fundację. To sprawa, w którą trudno uwierzyć. Zarzut działania w zorganizowanej grupie przestępczej jest bardzo mocny. Słyszymy go zawsze w kontekście jakichś gangsterów, którzy zajmują się praniem brudnych pieniędzy, wyłudzaniem VAT. Tu zarzuty usłyszeli lekarze. Myślę, że te ostatnie fakty stawiają w jak najgorszym świetle Tomasza Grodzkiego i będzie starał się robić wszystko, by uniknąć sali rozpraw i będzie uchylał się za immunitetem. 

 

 


Źródło: niezalezna.pl

#afera korupcyjna #Tomasz Grodzki

Michał Kowalczyk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo