Putin nie pojedzie na szczyt G20. "Może się zdarzyć, że wystąpi zdalnie"

Premier Włoch Mario Draghi powiedział, że "prezydent Rosji Władimir Putin nie pojedzie na listopadowy szczyt krajów G20 w Indonezji, ale być może wystąpi na jego forum zdalnie".

By Kremlin.ru, CC BY 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=86665388

Odnosząc się do szczytu G20 na wyspie Bali, Draghi zrelacjonował rozmowy z przywódcą Indonezji Joko Widodo: "Jeśli chodzi o obecność prezydenta Putina na G20, indonezyjski prezydent to wyklucza; kategorycznie mówił, że on nie przyjedzie".

"Natomiast może się zdarzyć, że (Putin) wystąpi zdalnie, zobaczymy"

- dodał włoski premier.

W obliczu rosyjskiej inwazji na Ukrainę kilka krajów Zachodu zagroziło, że nie weźmie udziału w szczycie G20, jeśli będzie na nim obecny rosyjski przywódca.

Draghi przyznał także, że skutki wojny na Ukrainie są "nieprzewidywalne".

"Mamy bardziej zjednoczoną UE, bardziej zjednoczone i prawdopodobnie powiększone NATO"

- mówił włoski premier, nawiązując do planów przyjęcia Finlandii i Szwecji. "Sprawy nie poszły tak, jak chciał tego Putin"

- zauważył.

Wyraził opinię, że trudno obecnie stwierdzić, co zrobi Putin, jeśli chodzi o dostawy rosyjskiego gazu. "Idziemy naprzód, starając się przygotować" - wyjaśnił.

Draghi oświadczył także, że są dobre informacje dotyczące eksportu zboża z Ukrainy.

"Wielu z nas, jeśli nie wszyscy, myślało, że trzeba rozminować porty. Tymczasem wydaje się, że są bezpieczne korytarze dla przepływu statków; to oznacza, że można zyskać na czasie"

- odnotował.

 

 


Źródło: PAP, niezalezna.pl

mm
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo