Kim są zadymiarze z Inowrocławia? Wśród nich handlarz alkoholem, asystentka Brejzy i... radna KO

Po zakończeniu spotkania prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z sympatykami partii, zabezpieczająca wydarzenie policja użyła gazu pieprzowego wobec protestujących przeciwników PiS. Teraz w ich obronie stają między innymi politycy opozycji, ale ujawnione nagrania pokazują, że nie byli oni wcale niewinni, a ujawnione przez protestujących fakty - że protest wcale nie był taki spontaniczny.

fot. twitter.com/KrzysztofBrejza

Rzecznik prasowa kujawsko-pomorskiej policji mł. insp. Monika Chlebicz oświadczyła w poniedziałek, że w Inowrocławiu obrażano policjantów wulgaryzmami i nie reagowano na ostrzeżenia o użyciu gazu. W ocenie policji zabezpieczony materiał z kamery funkcjonariusza nie pozostawia wątpliwości co do działań policjantów.

Na poparcie stanowiska policji, w sieci pojawiło się wiele nagrań, na których słyszymy jak przeciwnicy PiS prowokowali funkcjonariuszy.

Jedna z internautek pokusiła się o sprawdzenie, kim są zadymiarze z Inowrocławia, a efekty jej internetowego śledztwa rzucają zupełnie nowe światło na sytuację.

Mężczyzna, który od kilku dni jest "bohaterem" Twittera, to Krzysztof K. ze Żnina, który jest właścicielem tamtejszego sklepu monopolowego. Mężczyzna jest znany organom ścigania. W 2018 roku K. został skazany przez Sąd Rejonowy z Żninie za popełnienie przestępstwa z artm 63 par. 3 kks, czyli handel nieopodatkowanym alkoholem i papierosami.

Ponadto "twarz" niedzielnej zadymy miała otrzymać na swój biznes wsparcie rządowe w wysokości 120 tys. zł.

Wśród protestujących znalazła się również Wiktoria Radulska, która jest asystentką społeczną senatora Krzysztofa Brejzy i przedstawicielką "Młodych KO Inowrocław".

Ponadto "pokojowo i spontanicznie" protestowali Danuta Jaskulska - radna PO - oraz radny tego samego klubu Jacek Bętkowski.

 

 

 


Źródło: niezalezna.pl,

bm
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo