Strach przed silną Polską

Przy okazji dyskusji o nowej roli Polski na świecie pojawiają się głosy ostrzegające przed groźbą „polskiego imperializmu”. Ile razy wspomni się, że Polska mogłaby uniezależnić się od wpływów Niemiec, że w Europie Środkowo-Wschodniej można by zbudować silny blok polityczny będący przeciwwagą dla zachodu kontynentu, zawsze pojawiają się głosy o „polskim imperializmie”.

A przecież ci, którzy mieliby być jego ofiarami, np. Ukraińcy, wcale takich obaw nie zgłaszają. „Polskiego imperializmu” boją się więc przede wszystkim liberałowie. Boją się, że jeśli Polska będzie zbyt silna (czyli w ich narracji – imperialna), to wtedy nie będą mogli w obronie swoich interesów odwoływać się do Niemiec (względnie Rosji). A wtedy będą musieli odwoływać się do znienawidzonego przez siebie „motłochu”, czyli po prostu uważanych przez nich za gorszych, zwykłych Polaków. 
 

 

 


Źródło:

Bartosz  Bartczak
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo