Na służbie totalnej ideologii

Nie bardzo chce mi się pisać o hejterach dla niepoznaki określanych dziennikarzami z największych portali prześcigających się w potępianiu Jarosława Kaczyńskiego za jego rzekomo „nienawistne” słowa na temat osób LGBT. Sygnał dali oczywiście politycy POstkomuny, a „zaprzyjaźnieni” dziennikarze powielili przekaz, ścigając się w komentowaniu w mediach społecznościowych.

Mechanizm znany od lat – wyrwane z kontekstu słowa prezesa PiS obrabiane są tak, by dać pretekst do fali hejtu. Pamiętacie, jak niesławnej dziś pamięci Tomasz Lis po wysłuchaniu wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego, w którym ten cytował „Chorał” Ujejskiego („Inni szatani byli tam czynni”), wywiódł – ów pluszak o małym rozumku! – że prezes PiS nawiązuje do satanizmu? Dziś jego następcy – z Onetu, Wirtualnej Polski, mediów Agory – robią to samo. Potępienie prezesa PiS jest tym razem jednoczesnym oddaniem hołdu obecnej poprawnościowej nowomowie. Żal tych niby-dziennikarzy. Te ich wykrzykniki, gorliwość i ideologiczne komunały zdradzają, że są w mentalnej pułapce. Tu już nie chodzi tylko o walkę z PiS, a o całkowite podporządkowanie się nowej ideologii, która wyłączając rozum, staje się totalna. Jeśli chcą zarabiać, muszą jej służyć.

 

 


Źródło:

Joanna Lichocka
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo