Polska jak Rosja, a przez PiS "wszyscy będziemy kwakać". Fani TVN24 naprawdę to powiedzieli!

- Musimy odsunąć PiS od władzy, bo inaczej wolność będzie na kartki. I wszyscy będziemy szczekać, a raczej... kwakać - mówiła jedna z fanek TVN24 w rozmowie z reporterem stacji w trakcie "Marszu Równości". Wtórował jej mężczyzna, który wypalił, że obecna władza jest "autorytarna", a "jeśli my przestaniemy wychodzić na ulicę, domagać się swoich praw, to władza tę pustkę szybko wypełni swoimi nowymi ustawami, swoimi nowymi restrykcjami i skończymy jak Białoruś, Rosja, Turcja". 

TVN24

Relacja reportera TVN24 z "Marszu Równości", który odbył się dziś na ulicach Warszawy, z pewnością przejdzie do historii. Wierni fani tej stacji, którzy uczestniczyli w wydarzeniu i odpowiadali na pytania jej pracownika, pokazali, ile w rzeczywistości znaczą dla nich hasła tolerancji i demokracji, o których tak często mówią. 

"Przyszliśmy, by zamanifestować swoje potrzeby. Walki o równe prawa dla wszystkich, przede wszystkim dla mniejszości. To, co dzieje się w tej chwili w kraju, procedowanie projektu ustawy aborcyjnej świadczy o tym, że atmosfery do poluzowania ze strony tej autorytarnej władzy nie ma"

- powiedział mężczyzna biorący udział w manifestacji. 

Pracownik TVN pytał, czy skoro "teraz nie ma", to widząc "taką masę ludzi, czy jest szansa na to, że będzie inaczej". 

"Musimy odsunąć PiS od władzy, bo inaczej wolność będzie na kartki. I wszyscy będziemy szczekać, a raczej kwakać. Kwa, kwa, kwa. I to się tak zdarzy, jeżeli politycy nie odsuną PiS-u od władzy i oni będą mieli trzecią kadencję. Woda święcona i kwakanie!"

- przekonywała wyraźnie poruszona kobieta.

"Prawa musimy sobie wziąć. A politycy muszą nadążyć za ulicą i wsłuchać się w jej głos. I wszystko będzie dobrze"

- mówiła. 

PiS-owskie represje. "Skończymy jak Białoruś Rosja i Turcja"

Z kolei mężczyzna powiedział, że " czym większa aprobata społeczna dla tego typu ruchów (LGBT - red.), tym większe represje ze strony aktualnej władzy".

"Ta władza się ewidentnie boi takiej totalnej demokratyzacji życia. A tego typu ruchy są niczym innym jak właśnie taką emanacją demokracji w każdym aspekcie"

- przekonywał. 

Dopytywany przez reportera, czy fakt, iż tak "dużo osób" wzięło udział w wydarzeniu, przekona większość Polaków do zmiany swojego nastawienia, powiedział:

"Władza doskonale o tym wie. Tylko naszą rolą jest to, by nie pozwolić na stworzenie takiej społecznej pustki w tej sferze. Jeśli my przestaniemy wychodzić na ulicę, domagać się swoich praw, to władza tę pustkę szybko wypełni swoimi nowymi ustawami, swoimi nowymi restrykcjami i skończymy jak Białoruś, Rosja, Turcja"

Biedroń też o Białorusi i Rosji 

W "Marszu Równości" wziął udział również Robert Biedroń z Lewicy. Polityk w rozmowie z pracownikiem TVN-u oświadczył, że "Polska na mapie Europy jest bardziej homofobiczna niż Ukraina". Nie mogło również zabraknąć porównań naszego kraju do Białorusi i Rosji. 

"Nam jest bliżej w tej sprawie do Białorusi i Rosji niż do Europy Zachodniej. Jesteśmy dalej od Ukrainy w sprawie równości. Dlatego dziś domagamy się równości dla naszych braci i sióstr i w Ukrainie i w Polsce"

- mówił Biedroń na antenie TVN24. 

 

 


Źródło: TVN 24, niezalezna.pl

Mateusz Mol
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo