Perspektywy rozwoju energetyki jądrowej w Polsce

Bez elektrowni jądrowych trudno będzie Polsce odejść od energetyki opartej na węglu i stworzyć racjonalny miks energetyczny. O wyzwaniach związanych z wprowadzaniem atomu do polskiej energetyki dyskutowali uczestnicy debaty eksperckiej, zorganizowanej w ramach V Forum Wizja Rozwoju w Gdyni.

FOT. KONRAD FALECKI/GP

Wydaje się, że w obecnej sytuacji Polska nie ma alternatywy i musi zbudować jedną albo dwie duże elektrownie atomowe. Jeżeli chcemy sobie zapewnić bezpieczeństwo energetyczne, musimy mieć energetykę jądrową

– stwierdził prof. Krzysztof Kurek, dyrektor Narodowego Centrum Badań Jądrowych.

Budowa dużych konwencjonalnych reaktorów nie jest jednak prostą sprawą. Wyzwaniem są bardzo wysokie koszty i długi czas realizacji takich inwestycji. Zgodnie z rządowym „Programem polskiej energetyki jądrowej” pierwszy blok dużej elektrowni jądrowej ma zostać uruchomiony w naszym kraju w 2033 r. Znacznie wcześniej mogą jednak powstać małe, modułowe elektrownie atomowe (SMR), których budową zainteresowanych jest kilka dużych polskich spółek.

Zdaniem ekspertów najbardziej dojrzały, w wymiarach technologicznym, biznesowym i regulacyjnym, jest projekt realizowany przez KGHM Polska Miedź, zakładający uruchomienie pierwszej instalacji w 2029 roku.

Rola KGHM się nie zmienia. Nie jesteśmy potentatem w energetyce. Zajmujemy się miedzią, srebrem i złotem. Natomiast dla nas ważne jest zapewnienie stabilnych, niskokosztowych, długoterminowych dostaw energii potrzebnej do produkcji. Dlatego w lutym tego roku podpisaliśmy z amerykańską firmą NuScale umowę w sprawie rozpoczęcia prac nad wdrożeniem zaawansowanych małych reaktorów modułowych (SMR)

– wyjaśnił Piotr Podgórski, dyrektor naczelny ds. transformacji KGHM Polska Miedź S.A.

Czysta energia zasili oddziały produkcyjne miedziowej spółki, co przyczyni się do zmniejszenia emisji CO₂ nawet o 8 mln ton rocznie.

Wybór firmy NuScale na partnera KGHM w projekcie energetycznym nie był przypadkowy. Większościowym udziałowcem w NuScale jest Fluor Corporation, globalna firma zajmująca się inżynierią, zaopatrzeniem i budową, która od ponad 70 lat wspiera projekty jądrowe. Poza tym NuScale jest jedynym reaktorem SMR posiadającym licencję SDA (Standard Design Approval) w USA. Jak wyjaśnił prof. Ludwik Pieńkowski z Akademii Górniczo-Hutniczej, ekspert KGHM, zaletą tego projektu jest modułowość, co oznacza możliwość bezproblemowego zwiększania skali działania. Technologia umożliwia budowę modularnego bloku energetycznego o mocy dostosowanej do potrzeb – od 300 MW do 900 MW. Zdaniem ekspertów budowa małych reaktorów jądrowych przekształci polski sektor energetyczny i jednocześnie zwiększy efektywność przedsiębiorstw.

 

 



Źródło: redakcja

Andrzej Ratajczyk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo