Błaszczak: „Właśnie na naszych oczach Rosja odtwarza swoje imperium zła, które zostało pokonane przez wolny świat”

- Właśnie na naszych oczach Rosja odtwarza swoje imperium zła, które zostało pokonane przez wolny świat. Nie możemy się na to godzić - powiedział minister obrony narodowej, wicepremier Mariusz Błaszczak w rozmowie z redaktor Katarzyną Gójską w "Sygnałach Dnia" na antenie Radiowej Jedynki.

fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Gościem redaktor Katarzyny Gójskiej był minister obrony narodowej, wicepremier Mariusz Błaszczak. - Zbliża się szczyt NATO. Jakie są nasze, polskie oczekiwania wobec sojuszników. Co uznajemy w tym momencie za najistotniejsze dla wzmocnienia bezpieczeństwa flanki wschodniej? - zapytała.

- Najważniejsze jest odstraszanie, czyli udowadnianie, że Sojusz Północnoatlantycki jest spójny i poważnie traktuje groźby rosyjskie. Nie zawsze tak było. A więc to co mówiliśmy my, to co mówiła Polska jeszcze, ale rzeczywiście wtedy, kiedy rządziło Prawo i Sprawiedliwości, kiedy prezydentem był śp. prezydent Lech Kaczyński 

- odpowiedział Mariusz Błaszczak.

Odpowiedź wobec imperium zła

Wicepremier zwrócił uwagę, że "właśnie na naszych oczach Rosja odtwarza swoje imperium zła, które zostało pokonane przez wolny świat". - Nie możemy się na to godzić. Najlepszą metodą, żeby pokazać nasz brak zgody jest budowanie naszych sił zbrojnych, czyli sił Sojuszu Północnoatlantyckiego, jest formowanie misji, które są na przykład na terenie naszego kraju - ocenił. 

Rozbrajanie Polski 

Szef resortu obrony podkreślił, że system bezpieczeństwa tworzony przez NATO polega na tym, że poszczególne państwa wzmacniają swoje siły zbrojny. - Tak jest w przypadku naszego kraju od 2015 roku, bo do 2015 roku rząd koalicji PO-PSL rozbrajał Polskę - zaznaczył. 

- Można tak powiedzieć, ponieważ na przykład w 2011 roku zlikwidowano szereg związków taktycznych, oddziałów Wojska Polskiego. Zlikwidowano na przykład I Warszawską Dywizję Zmechanizowaną im. Tadeusza Kościuszki, która była ulokowana na wschód od Wisły, a więc miała bronić Warszawy, miała bronić wschodniej części naszego kraju. Cały czas można spotkać takie teorie przedstawiane przez byłych, dziś emerytowanych dowódców, którzy mówili, że ustawianie Wojska Polskiego na granicy jest niewłaściwe

- zauważył.

Mariusz Błaszczak zauważył, że gdyby żołnierze naszego wojska nie staliby na granicy, to byłoby to wpuszczenie agresora do Polski i to jest kardynalny błąd - dodał.

 

 


Źródło: Niezalezna.pl

Adrian Siwek
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo