Rodzinnie i spokojnie – test Volkswagena Tiguan eHybrid

Volkswagen Tiguan to rodzinny, obszerny SUV, obecny na rynku (pierwsza generacja) od 2007 roku. W 2016 roku wprowadzono na rynek generację drugą, która przeszła dosyć udany facelifting. Ostatnio Tiguan zadebiutował w wersji hybrydowej.

245 koni mocy układu hybrydowego, dużo miejsca w środku, pojemny bagażnik i zadowalające w tej wersji osiągi to główne atuty tego auta. Jednak po kolei. Sylwetka? Auto obecne na rynku przez tyle już lat, że można nazwać jego sylwetkę opatrzoną i konserwatywną. To oczywiście wcale nie wada. Wielu ludzi szuka czegoś tak z wyglądu pojemnego i bez udziwnień. Tiguan taki jest. Charakterystyczny dla Volkswagena grill, szerokie nadkola i mocarny wygląd są w pewnej mierze ponadczasowe. Może i sylwetka jest opatrzona, ale moim zdaniem wcale się nie starzeje.

Wysoki prześwit pozwala nawet bez napędu na cztery koła zjechać z asfaltu na utwardzone (!) leśne drogi i tam w miarę bezpiecznie się poruszać. Dobrego obrazu dopełniają świetne matrycowe ledowe reflektory (w standardzie) z funkcją doświetlania zakrętów, o charakterystycznym wzorze.

W środku auto oferuje wzorowy porządek i dużo miejsca dla czterech osób i ich bagaży. Obsługa urządzeń pokładowych jest intuicyjna i nie potrzeba wiele czasu, aby się połapać. Szkoda tylko, że za takie gadżety jak nawigacja, indukcja czy adaptacyjne zawieszenie trzeba tyle dopłacać (razem przeszło 10 000 zł).

Wreszcie napęd. Z wyglądu 245 KM to dużo, ale pamiętajmy, że auto jeździ tak, jak mu pozwala napęd spalinowy, a ten ma 150 koni. Będzie bardzo dobrze przyspieszał, ale szybsza jazda będzie okupiona (szczególnie przy pustej baterii) zadyszką.

Zalety hybrydy, czyli naprawdę niewielkie spalanie, ujawniają się po pełnym naładowaniu akumulatora. Wówczas można zbliżyć się do obiecywanych przez producenta niecałych dwóch litrów na 100 kilometrów i jeździć dynamicznie. Gdy poruszamy się z wyładowaną baterią, też nie jest źle. Ten ciężki samochód zadowoli się niecałymi siedmioma litrami na 100 kilometrów. No i dobrze, bo przez dodatkowy silnik elektryczny, pojemność zbiornika paliwa zmniejszono tu ze standardowych 58 do 45 litrów, co jest jednym z najsłabszych punktów tego rodzinnego i wręcz stworzonego do dalekich podróży auta.

Obecnie ze względu na problemy z wiązkami kabli sprzedaż hybrydowgo Tiguana zawieszono, ale niebawem być może wróci (choć Volkswagen tego nie precyzuje). Ciekawe, czy w tej atrakcyjnej (187 tys. złotych) cenie z wiosny?

DANE TECHNICZNE:

Silnik 1400 ccm

Łączna moc układu hybrydowego 245 KM (150 KM silnika spalinowego i 115 KM silnika elektrycznego)

Zużycie energii 16,8 kWh na 100 km

Bateria 10,4 kwH

Zasięg na elektrycznym ok. 40 km

Przyspieszenie 0-100 km/h 7,5 s. 

Prędkość max. 205 km/h

Zużycie paliwa wg producenta (cykl hybrydowy) 1.8 l /100 km

Cykl mieszany z wyczerpana baterią 6,8 l/100 km

Masa własna/ masa całkowita ok 1736 kg/ 2100 kg

Wymiary (dł./szer./wys.) 4509 mm/1839/1684

Pojemność bagażnika 476-1516 litrów

Cena od wersja eHybrid life166 890 zł

Samochód testowy 187 000 zł (promocja)

Wyposażenie wersji Elegance m.in. 6 poduszek, Climatronic, ABS, ESP,ASR, system multimedialny, Pakiet Premium (m.in. nawigacja i indukcyjne ładowanie telefonu 5790 zł), Park Assist 3.0, aktywny tempomat, adaptacyjne zawieszenie DCC (4300 zł)

 

 


Źródło: niezalezna.pl

#Test #auto #technologie #innowacje

Igor ­Szczęsnowicz
Wczytuję ocenę...
Z uwagi na pracę modernizacyjne możliwość komentowania została wyłączona. Zapraszamy do komentowania na naszym profil na Facebooku fb.com/NiezaleznaPL



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo