Kto odpowiada za niższe zarobki nauczycieli? Rzymkowski komentuje

Jeśli ktoś chce bić się w piersi i przepraszać za to, że nauczyciele zarabiają mniej, a mogli więcej zarabiać, to prezesi największych central związkowych, w tym pan Sławomir Broniarz – powiedział w Radiu Zet wiceminister edukacji i nauki Tomasz Rzymkowski.

fot. Rzymek86 - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=83500220

Zapytany o kwestię braków kadrowych wśród nauczycieli, Rzymkowski przyznał, że zjawisko jest spowodowane m.in. zbyt niskim pensum i barierami spowodowanymi przez Kartę nauczyciela.

- Tych powodów jest wiele, różnej maści – od kwestii wynagrodzeń przez kwestie organizacyjne – ocenił. Przyznał, że "nauczycieli brakuje w systemie".

- Gdybyśmy podwyższyli pensum, wzrosłoby również wynagrodzenie

 – stwierdził.

Rzymkowski zastrzegł, że osobiście zna nauczyciela, którego wysokość wynagrodzenia jest porównywalna z wynagrodzeniem poselskim i wynosi 11 tys. zł netto.

- To jest nauczyciel, który pracuje po prostu w dwóch szkołach i jest w pełni zadowolony z tego powodu – ocenił.

- Jeśli ktoś chce bić się w piersi i przepraszać za to, że nauczyciele zarabiają mniej, a mogli więcej zarabiać, to prezesi największych central związkowych, w tym pan (Sławomir) Broniarz. Bo propozycja leżała na stole – 36 proc. podwyżki

 – przypomniał.

Dodał, że propozycja MEiN zakładała zwiększenie pensum z 18 do 22 godzin przy tablicy.

- Niestety związki zawodowe zaoponowały to rozwiązanie i to wszystkie – ZNP, Solidarność, Forum Związków Zawodowych – mówił Rzymkowski.

Przyznał, że problem kadrowy w szkołach istnieje od lat i MEiN się nad nim pochyla.

 


Źródło: niezalezna.pl, pap

md
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo