Środa i kolejne dni z „Codzienną” – dobry wybór! 

Wicepremier i szef PiS Jarosław Kaczyński udzielił specjalnego wywiadu dla „Gazety Polskiej”. - Klęska Zachodu, przede wszystkim Ameryki, na Ukrainie byłaby czymś poważniejszym niż Wietnam, nie mówiąc już o Afganistanie. Niestety, zafiksowanie się na unikaniu wojny sprawia, że w starciu tym z nieliczącą się z żadnymi wartościami Rosją jesteśmy w pewnym sensie słabsi. Technologicznie, zasobami, sprzętem i wyszkoleniem bijemy ją na głowę, ale determinację by zwyciężyć, sami w sobie redukujemy – powiedział Jarosław Kaczyński w rozmowie z red.red. Katarzyną Gójską i Tomaszem Sakiewiczem.

Zdjęcie ilustacyjne
fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska

W rozmowie poruszono m.in. temat zbrodniczej rosyjskiej napaści na Ukrainę, a także wizyty prawie całego polskiego rządu w Kijowie oraz obrad z rządem Ukrainy. - Ta wizyta miała bardzo wiele celów. Po pierwsze, chcieliśmy kontynuować wzmacnianie pozycji Ukrainy na arenie międzynarodowej. Pokazać światu, iż nasz wschodni sąsiad mimo wojny działa, jest aktywny dyplomatycznie, odbywa konsultacje międzyrządowe – powiedział wicepremier. Cały wywiad w tygodniku „Gazeta Polska”, a ciekawe fragmenty w artykule red. Jana Przemyłskiego pt. „Totalną opozycję wspierają totalne media” w środowej „Gazecie Polskiej Codziennie”.

Red. Piotr Nisztor przybliża sylwetkę menadżera piłkarskiego Mariusza Piekarskiego, który w Rosji zarabia wielkie pieniądze na transferach.

Mariusz Piekarski, najbardziej wpływowy polski menadżer zbił fortunę m.in. dzięki rosyjskim klubom. Kilka dni temu pomógł Maciejowi Rybusowi, reprezentantowi Polski przenieść się z Lokomotiwu Moskwa do tamtejszego Spartaka, którego właściciele są objęci międzynarodowymi sankcjami. Kremlowska propaganda wykorzystała transfer do ataku na Polskę.

Podróże prywatnym odrzutowcem, wizyty w najdroższych restauracjach i wszechobecny luksus - tak wygląda życie przedstawiane w mediach społecznościowych przez 47-letniego Mariusza Piekarskiego, najbardziej wpływowego menadżera piłkarskiego w Polsce. Popularny „Mario Piekario” zbił fortunę na sprzedaży zawodników do Rosji, m.in. czeczeńskiego klubu Ramzana Kadyrowa, krwawego dyktatora wspierającego Kreml w wojnie na Ukrainie. Niedawno pomógł reprezentantowi Polski Maciejowi Rybusowi przenieść się z Lokomotiwu Moskwa do tamtejszego Spartaka, którego właściciele są objęci międzynarodowymi sankcjami. Sprawa wywołało burzę i została wykorzystana przeciwko Polsce przez kremlowską propagandę. Więcej w środowej „Gazecie Polskiej Codziennie” w artykule pt. „Kadyrow płacił menadżerowi Rybusa”.

Marcin M. współpracował z organizacją popieraną przez ambasadę Rosji w Warszawie, brał udział w różnych inicjatywach prorosyjskich i pochwalał zbrodnie dokonywane na Ukraińcach. 

Niedawno wyjechał na Białoruś i w tamtejszych mediach reżimowych narzeka na nastroje rusofobiczne w Polsce. Wspiera go środowisko, które w Mińsku opiekowało się polskim dezerterem Emilem Czeczką, który później został znaleziony powieszony.
Marcin M. w Polsce brał udział m.in. w organizacji marginalnych zgromadzeń poparcia dla Rosji. Działał m.in. w Świebodzicach, Świdnicy i Wrocławiu. Wielokrotnie wyrażał poparcie dla kontrolowanych przez Rosję nielegalnych republik w Doniecku i Ługańsku. Jak dowiedziała się „Codzienna”, współpracował on m.in. z Braterstwem Polsko-Rosyjskim, rozpowszechniał przygotowane przez nią materiały propagandowe z hasłem „Stop kłamstwom! Stop wrogiej polityce przeciwko Rosji!”. Działalność tej organizacji została opisana w tygodniku „Gazeta Polska”. Jej siedziba mieści się w Liszkowie koło Bornego Sulinowa, gdzie w przeszłości działała baza wojsk sowieckich, a później rosyjskich. Wielu jej aktywistów wielokrotnie bywało na bankietach w ambasadzie Rosji. W Braterstwie działa m.in. Marcin Żółkowski ps. Żółty, który w przeszłości działał w pruszkowskim gangu Jerzego Wieczorka ps. Żaba. Na warszawskim Grochowie nadzorował handel m.in. kokainą i heroiną. Szczegóły w artykule red. Huberta Kowalskiego „Zdrajca na usługach Łukaszenki”.

A co w światowej gospodarce? Jak twierdzi red. Jan Kamieniecki „Miliardy euro wciąż płyną do Putina”. 

Rosja od czasu inwazji na Ukrainę zarobiła prawie 100 mld euro na eksporcie ropy, węgla i gazu – informuje Centrum Badawcze ds. Energii i Czystego Powietrza. Kreml wprawdzie eksportuje mniej surowców energetycznych, ale jego dochody są rekordowe dzięki wyższym cenom sprzedaży na rynku – dodają analitycy. 

Z informacji Centrum Badawczego ds. Energii i  Czystego Powietrza (CREA) wynika, że Putin w ciągu stu pierwszych dni inwazji przeciwko Ukrainie zainkasował 93 mld euro za eksportowane paliwa kopalne. 61 proc. eksportu rosyjskiego gazu ziemnego i ropy naftowej trafiło do Unii Europejskiej. Krajem kupującym najwięcej paliw kopalnych z  Rosji były Chiny (12,6 mld euro), które wyprzedziły Niemcy (12,1 mld euro). Trzecie miejsce zajęły Włochy (7,8 mld euro), a zaraz za nimi znalazła się Holandia z prawie taką samą kwotą. Szczegóły w środowej „Codziennej”.

Jeżeli chodzi o Rosję to w środę w kwaterze głównej w Brukseli rozpoczyna się dwudniowy szczyt ministrów obrony krajów NATO, poświęcony m.in. dalszemu wsparciu dla Ukrainy, oczekującej zwiększonych dostaw ciężkiego uzbrojenia od Zachodu. 
Spotkanie ministrów to także etap przygotowań do zbliżającego się szczytu sojuszu w Madrycie. Rozmowy w Brukseli to kolejny etap działań dyplomatycznych, związanych z  omówieniem głównych aspektów bezpieczeństwa w  regionie. Kilka dni temu w Bukareszcie odbył się szczyt B9, czyli Bukareszteńskiej Dziewiątki. Przywódcy państw tworzących wschodnią flankę NATO, w tym m.in. prezydent RP Andrzej Duda (będący współgospodarzem szczytu), przyjęli wspólną deklarację dotyczącą znacznego wzmocnienia zdolności obronnych w regionie. W dokumencie podkreślono także wagę relacji transatlantyckich oraz sojuszniczej determinacji do obrony terytorium NATO. Więcej w „Codziennej” w artykule „Czas na strategiczne decyzje” red. Konrada Wysockiego.

W środowym numerze „Codziennej” znajdą Państwo również program telewizyjny, dużo krzyżówek, aktualia ze świata sportu, kultury i społeczeństwa. To również „Niecodzienna”, w której polecamy artykuł red Piotra Lisiewicza, opisujący fenomen Klubów „Gazety Polskiej”. 

„Klubów „Gazety Polskiej” jest już 485 i stanowią największy oddolny ruch obywatelski w Europie. Miarą sukcesu klubów może być to, że gdy wpiszemy w wyszukiwarkę Google frazę „Kluby G…”, podpowiedź „kluby Gazety Polskiej” pojawia się przed podpowiedzią „kluby go-go” – pisze red. Lisiewicz. 

„Gazetą Polską Codziennie” polecamy nie tylko na środę, ale na cały wydłużony, świąteczny – obchodzimy przecież Boże Ciało – słoneczny weekend!

 

 



Źródło: niezalezna.pl

#Gazeta Polska Codziennie

masz
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo