Proces Kramek-Sakiewicz. Sąd Apelacyjny przesłucha naczelnego Gazety Polskiej. "To już istotny postęp"

Procesu Bartosz Kramek kontra Tomasz Sakiewicz ciąg dalszy. W poniedziałek odbyła się kolejna rozprawa, tym razem przed Sądem Apelacyjnym w Warszawie. W wyższej instancji nie przychylono się do wcześniejszych wyroków, wydanych bez przesłuchań stron. W połowie lipca w sprawie ma zeznawać sam redaktor naczelny „Gazety Polskiej”. - Odnoszę wrażenie, że sędzia przynajmniej zamierza przestrzegać procedur. To jest już istotny postęp - słyszymy od naczelnego "GP".

Pełnomocnicy redaktora naczelnego "Gazety Polskiej" Tomasza Sakiewicza/ mec. Sławomir Sawicki i mec. Lew Mirski
fot. Bartosz Kalich

Sąd pierwszej instancji w 2021 r. skazał ponownie redaktora naczelnego „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie” Tomasza Sakiewicza w procesie wytoczonym mu przez męża Ludmiły Kozłowskiej, szefowej Fundacji Otwarty Dialog, Bartosza Kramka.

Chodzi o okładkę tygodnika o „nowej kampanii wrześniowej”, na której znalazł się m.in. Bartosz Kramek. - My pokazaliśmy tylko, co znaczy „kampania wrześniowa” w języku i rozumieniu polskim. Tym bardziej, że chodziło o obalenie rządu przez siły finansowane z zewnątrz, przez Rosję i Niemcy - mówił przed pierwszą odsłoną procesu Sakiewicz.

W poniedziałek ok. godz. 11:30 rozpoczęła się kolejna rozprawa w drugiej instancji.

- Sprawa dalej nie ma rozstrzygnięcia. Redaktor Sakiewicz będzie przesłuchiwany w charakterze strony 15 lipca

- mówi nam pełnomocnik pozwanego, mec. Sławomir Sawicki. Przypomina też, że "do tego nie doszło podczas procesu w pierwszej instancji".

- W kontekście nadchodzącej rozprawy, do nas należy, czy stawimy się na sali sądowej osobiście, czy przed komputerem - w formule online - dodaje mec. Sawicki.

Sakiewicz optymistycznie ocenia , że „sąd daje prawo do odpowiedzi stronie”. - Zobaczymy, czy pozwoli przedstawić nam naszych świadków - dodaje.

- Być może obecnie Sąd Apelacyjny postanowił sam poprowadzić tą rozprawę. Przekonamy się. Odnoszę wrażenie, że sędzia przynajmniej zamierza przestrzegać procedur. To jest już istotny postęp - słyszymy dalej.

Podkreśla na koniec:

"sprawa jest ewidentna. Ta okładka nie powinna być przedmiotem żadnego procesu sądowego. To satyryczna ilustracja powiedzenia pana Kramka. Sędzia Jaskłowski przyznał, że osobiście dużo zawdzięcza panu Kramkowi. Być może z tego powodu postanowił skazywać każdego, kto go krytykuje, nawet bez możliwości obrony. Sam fakt istnienia takich sędziów jak pan Jaskłowski w naszym wymiarze sprawiedliwości jest ogromnym oskarżeniem wobec tego wymiaru sprawiedliwości. On go ośmiesza, kompromituje i powoduje, że każdy, kto zjawi się w sądzie ma wrażenie, że trafił do cyrku a nie na salę sądową".

Hucpa w pierwszej instancji

W ubiegłym tygodniu portal niezalezna.pl opublikował fragmenty stenogramów z jednej z rozpraw Kramek-Sakiewicz pierwszej instancji, z lipca 2021 roku. Przewodniczący składu sędzia Tomasz Jaskłowski nie stronił od zdumiewających uwag.

Zastanawiające było podejście sędziego w kontekście przesłuchań świadków. Ówczesny pełnomocnik redaktora „GP” mec. Lew Mirski tak mówił nam po jednej z rozpraw:

„sąd doszedł do wniosku, że świadkowie nie są potrzebni, ale również nie zdecydował się na przesłuchanie samego Tomasza Sakiewicza, który jest stroną tego postępowania. Przesłuchano natomiast Bartosza Kramka”.

To komentarz do słów samego sędziego Jaskłowskiego, który głośno się zastanawiał:

„moim zdaniem ci świadkowie są do niczego niepotrzebni. Słuchanie stron też nie bardzo jest potrzebne. No, ale uchylono mi, dlatego że ja nie słuchałem. Więc nie wiem”.

Na tej samej sprawie sędzia wyrażał zakłopotanie wobec Kramka, bo ten - jak mówił - występował w jego obronie.

Dialog:

  • Sędzia przewodniczący Tomasz Jaskłowski: Proszę pana, tak w ogóle trochę mi niezręcznie występować w tej sprawie, bo pan występował w mojej obronie, a teraz ja pana sądzę, no, trochę dziwne. No, ale ja to zrobię. Znaczy nie w mojej osobistej, ale, ale jakby…
  • Bartosz Kramek: Niezależności sądownictwa ogółem.
  • Sędzia przewodniczący Tomasz Jaskłowski: No, właśnie.

 


Źródło: niezalezna.pl

Aleksander Mimier
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo