Polski piłkarz zostaje w Rosji, bo "tam jest bezpieczniej". Tłumaczenia agenta jak z Russia Today

Były reprezentant Polski w piłce nożnej Maciej Rybus zmienił klub - z rosyjskiego Lokomotiwu Moskwa przeniósł się do stołecznego rywala, Spartaka. Gdy kibice oczekiwali, że Rybus wyjedzie z kraju, który zaatakował Ukrainę, wzorem innych sportowców, ten zawiódł. Jeszcze więcej kontrowersji spowodował agent piłkarza Mariusz Piekarski, który stwierdził, że w Rosji dzieci Rybusa będą bezpieczniejsze, niż w Polsce. Jako przykład podał... morderstwo prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza w 2019 roku.

Maciej Rybus jeszcze w kadrze Polski
fot. PZPN

Chce zapewnić spokój sobie i rodzinie. Nawet nie sobie, on to bardziej bierze na klatę, ale rodzinie i starać się normalnie funkcjonować. Nie zastanawiać się nad tym, co się dzieje z jego rodziną jak wyjeżdża na parę dni na mecz, a oni zostają sami. Jak się czują, czy ktoś tam faktycznie czegoś im nie zrobi. Mamy taki czas, że jest tak dużo nakręconych ludzi, że nigdy nie wiadomo, co by się wydarzyło. Przypominając historię z prezydentem Gdańska - tam człowiek został zmanipulowany i wkręcony. Prezydent wchodząc z uśmiechem na scenę już z niej nie zszedł.

 - powiedział Piekarski w programie  "Pogadajmy o piłce" na portalu meczyki.pl.

Wypowiedź już zebrała falę krytyki w internecie.

Biznes to biznes. Chciał Rybus zostać w Rosji bo tam dostanie więcej kasy niż gdzie indziej - jego sprawa. Ale wycieranie sobie ryja zmarłym prezydentem Gdańska to żenada. Powołanie się na bezpieczeństwo w Rosji? Chyba komuś się pomyliło z Russia Today

- napisał Dominik Senkowski ze sport.pl

W równie ostrym tonie wypowiedział się Krzysztof Stanowski z Kanału Sportowego:

Jego życie, jego pieniądze, ok. Ale nie opowiadajmy tych dyrdymałów o bezpieczeństwie rodziny, bo to obraża widzów/słuchaczy/czytelników. Gdyby chodziło o rodzinę to spakowałby się w pierwszy samolot, by opuścić ten kraj z g...na i patyków, zanim dzieci będą miały przeprane mózgi

- napisał na Twitterze.

Postawa Rybusa może wydawać się zaskakująca, gdyż zagraniczni piłkarze masowo uciekają z kraju agresora. Tak postąpił także jeden z najbardziej znanych polskich piłkarzy, Grzegorz Krychowiak, który pomimo dużych strat finansowych odszedł z FK Krasnodar do ligi greckiej. W przypadku Rybusa mówi w grę wchodzą jeszcze względy rodzinne: jego żona jest Rosjanką, mają dzieci, które wspólnie wychowują. 

Innym skrajnym przypadkiem jest postawa Anatolija Tymoszczuka, do niedawna gwiazdy reprezentacji Ukrainy, obecnie zaś wykasowanego z wszelkich zestawień historycznych Ukraińskiego Związku Piłki Nożnej. Grający w Zenicie Sankt Petersburg Tymoszczuk postanowił nie wracać do "ojczyzny", wypowiadał się też zgodnie z rosyjską propagandą.

Jak na wypowiedzi Rybusa, a szczególnie jego agenta, zareaguje Polski Związek Piłki Nożnej?

 

 



Źródło: niezalezna.pl, meczyki.pl, twitter

#Mariusz Piekarski #Spartak Moskwa #piłka nożna #reprezentacja Polski #Maciej Rybus #Ukraina #Rosja

Mateusz Tomaszewski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo