Jak Polska wzrastała w siłę? Sakiewicz: „Gdy inni podbijali, myśmy się łączyli w alkowie i przy stole”

"Zdolność do przetrwania narodu zależy od dwóch wzajemnie sprzecznych cech: po pierwsze od zdolności do zachowania istoty swej kultury, a po drugie zdolności do uniwersalizmu" - mówił red. Tomasz Sakiewicz podczas dzisiejszej debaty w Trybunale Konstytucyjnym. Redaktor naczelny Gazety Polskiej Codziennie przypomniał o polskiej wersji wzrastania w potęgę: "Inni podbijali i zabierali, myśmy się łączyli i w alkowie i przy stole" - ocenił.

Tomasz Sakiewicz
fot. Aleksandra Sheybal / Niezależna.pl

W Trybunale Konstytucyjnym trwa dziś debata "Dlaczego Polska jest wartością". W ramach panelu dyskusyjnego głos zabierali Henryk Broder, Jacek Karnowski, Samuel Pereira, Tomasz Sakiewicz i Bronisław Wildstein. Każdy z uczestników panelu miał swoje wystąpienia.

- Nam jest dosyć łatwo powiedzieć "Polska", a my od razu mamy trzy skojarzenia: państwo, naród, kraj. Kraj w sensie obszaru. Żyjemy w takiej unikalnej rzeczywistości, kiedy akurat możemy to sobie to kojarzyć. To wcale nie jest takie proste i oczywiste dla mieszkańców innych regionów świata. Taki eksperyment - mamy trzy społeczności, które wymienię: Koptów, Basków i Kurdów. To są bardzo stare społeczności, historia Basków według archeologów może sięgać 10 tysięcy lat. Koptowie sięgają swoją tradycją do starożytnych Egipcjan. Przypuszcza się, że w ich piśmiennictwie, w ich kulturze, nawet w ich genach, bo są dosyć monogamiczną społecznością (przynajmniej Koptowie egipscy), mogą żyć jeszcze geny faraonów. Kurdowie to też bardzo stara społeczność, gdzie dominuje religia jazydzka, chyba najbardziej monogamiczna, z zakazem łączenia się. Jednak są to narody poddane, szczególnie w przypadku Koptów i Kurdów, niewymownym cierpieniom, z różnych powodów. Często też na ich własne życzenie. Co łączy te społeczności? Nigdy nie posiadały własnego państwa. Chyba, że uznamy staroegipskie koptyjskie państwo. Żyją na obszarach różnych innych państw. I kiedy przychodzi zagrożenie z zewnątrz, z wewnątrz, nie ma kto tych społeczności bronić. Często są zabijani lub prześladowani tylko dlatego, że należą do tej społeczności, że się do niej przyznają. Przypomina nam to trochę los narodu żydowskiego, który przez osiemnaście wieków nie posiadał elementów państwowości. Dlaczego Żydzi zdecydowali się wesprzeć powstanie państwa Izraela? Właśnie dlatego, żeby Państwo Izrael mogło bronić społeczność żydowską. Państwo było i jest doskonałą funkcję obrony interesów społeczności żydowskiej na całej świecie

- porównał Tomasz Sakiewicz, mówiąc że z powodu braku państwa płacą gigantyczną cenę. 

Jako inny rodzaj państwa przedstawił proces powstawania Rzeczypospolitej, od państewek plemiennych, przez państwo wczesnopiastowskie, po państewka dzielnicowe, a następnie "nagle" w około sto lat wielką Rzeczpospolitą, scalającą różne narodowości. "Co jednoczył Kazimierz Wielki? Narody pod zagrożeniem germańskim, a przede wszystkim przed ogromnym żywiołem ze wschodu, potomkami Dżyngis-Chana" - tłumaczył, przypominając, że Rosję założył Batu-Chan, wnuk Dżyngis-Chana. 

- Zdolność do przetrwania narodu zależy od dwóch wzajemnie sprzecznych cech: po pierwsze od zdolności do zachowania istoty swej kultury, a po drugie zdolności do uniwersalizmu. To są cechy, wydaje się, kompletnie sprzeczne, ale kiedy umie się je pogodzić, to proszę spojrzeć na historię świata. Te narody, które te wartości ze sobą pogodziły, są silne i przetrwały. Siłą I Rzeczpospolitej było to, że Polak był ostoją, obrońcą Częstochowy, a jednocześnie doskonale dogadywał się z Rusinem, Litwinem, innymi religiami, nacjami. Miał w sobie bardzo silny uniwersalizm, a jednocześnie nie wyrzekał się siebie

- mówił Tomasz Sakiewicz w późniejszym wystąpieniu indywidualnym.

- Jeżeli w kulturze sobie samej zapisane jest, że uniwersalizm jest elementem tej kultury, jest elementem patriotyzmu, to te narody są w stanie przetrwać. To jest przykład Stanów Zjednoczonych. Kto to jest Amerykanin? No przede wszystkim obywatel USA, a jakby sięgnąć po korzenie tych ludzi, to jest Niemiec, Anglik, Polak, Irlandczyk, Włoch, dzisiaj to Meksykanin przede wszystkim, etc. Ale istnieje coś takiego, jak kultura i tożsamość amerykańska, jest to bardzo silne. Wyraża się to czymś takim, jak "amerykański styl życia", czyli pewien sposób funkcjonowania, ale nie tylko. To jest pewien system wartości, odwołujący się do wolności, do pewnych podstawowych praw, ale i miłości do swojego kraju. Jak Amerykanin śpiewa hymn, to on go śpiewa (...) ze łzami w oczach

- podkreślił Sakiewicz.

Redaktor naczelny Gazety Polskiej Codziennie podkreślił, że w polskiej kulturze wpisane są cechy miłości do tego, czym jesteśmy, a jednocześnie łączenia tego, co dla nas jest pożyteczne. A to dzięki chrześcijaństwu.

- Najbardziej uniwersalną religią świata jest chrześcijaństwo. Nie ma wątpliwości, że ono jest najbardziej otwarte, nie wyklucza żadnego narodu i też wyznawców innej religii. Można przyjść, rodząc się w innej religii

- dodał.

- O ile inne imperia podbijały poprzez przemoc, przez zabór, myśmy się łączyli i w alkowie i przy stole. To polski sposób, bardzo przyjemny zresztą

- powiedział Tomasz Sakiewicz.

Podkreślił przy tym, że uniwersalizm w polskim wydaniu "nie zabił tego, że Polacy są jednym z najbardziej konserwatywnych narodów świata". 

 

 


Źródło: niezalezna.pl

#konserwatyzm #uniwersalizm #Trybunał Konstytucyjny #Tomasz Sakiewicz

Mateusz Tomaszewski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo