Przewodnicząca Rady Rodziny o politykach opozycji: Nie mają i nigdy nie mieli żadnego pomysłu na wsparcie rodzin

Ze zdumieniem obserwuję, jak ten temat jest w tej chwili wykorzystywany politycznie przez ludzi, którzy nie mają i nigdy nie mieli żadnego pomysłu na wsparcie rodzin, na polityki prorodzinne, na wsparcie również samotnych rodziców – powiedziała w rozmowie z Niezalezna.pl Przewodnicząca Rady Rodziny przy MRiPS Dorota Bojemska, komentując działania opozycji ws. przywrócenia przepisów umożliwiających wspólne rozliczenie z dzieckiem dla rodziców samotnie wychowujących dzieci. Zdaniem Bojemskiej, „wokół tej kwestii rozbudzane są niepotrzebne emocje”.

Sala posiedzeń Senatu RP
Autor: Tomasz Jedrzejowski

Nowelizacja ustawy o PIT przegłosowana 17 maja br. przez Sejm m.in. ponownie wprowadziła możliwość wspólnego rozliczenia z dzieckiem dla samotnych rodziców. Zgodnie z jej zapisami osoby te skorzystają z półtorakrotności kwoty wolnej, czyli 45 tys. zł. Rozwiązanie to ma zastąpić wprowadzoną od 1 stycznia w Polskim Ładzie ulgę kwotową w wysokości 1500 zł., a rząd planuje wprowadzenie noweli w życie już od 1 lipca.

Nowe przepisy stały się jednak celem ataków opozycji, która w Senacie podjęła własną inicjatywę ustawodawczą, przekonując, że rodzice samotnie wychowujący dzieci „stracą” na rozwiązaniach przewidzianych w rządowej nowelizacji ustawy. Wśród argumentów pojawiły się m.in. zarzuty dot. rzekomej „dyskryminacji” rodziców samotnie wychowujących dzieci, „na tle ideologicznym”.

Przewodnicząca Rady Rodziny przy MRiPS Dorota Bojemska przypomniała w rozmowie z Niezalezna.pl, że zmiany dla rodziców samotnie wychowujących dzieci zawarte w majowej nowelizacji ustawy o PIT „są wynikiem konsensusu”, wynikającym ze „słuchania różnych środowisk”, co zdaniem naszej rozmówczyni jest „wielkim atutem rządzącej (obecnie) ekipy”. 

– Wcześniej została zaproponowana ulga kwotowa, która miała realizować pewien logiczny zamysł, by dziecko było traktowane jednakowo w polityce podatkowej, zarówno w przypadku małżeństw, jak i samotnych rodziców. Z czasem mogłoby to prowadzić do wprowadzenia ilorazu podatkowego, systemu liczenia opodatkowania w zależności od osób pozostających na utrzymaniu podatnika. Wiele środowisk zwracało również uwagę na zbyt preferencyjne traktowanie samotnego rodzicielstwa, przy tak znacznym podniesieniu kwoty wolnej, a pozostawieniu zapisów o wspólnym rozliczaniu rodzica z dzieckiem. Chodzi o to, żeby młodzi ludzie nie musieli stawać przed wyborem, co wybrać i czy bardziej nie opłaca się z ich punktu widzenia samotne rodzicielstwo 

– wyjaśniła.

„W interesie państwa jest, aby ludzie zawierali małżeństwa i mieli dzieci, ponieważ mamy do czynienia z bardzo dużym kryzysem demograficznym, podobnie jak cała Europa Zachodnia, a to właśnie w małżeństwach mamy w Polsce zastępowalność pokoleń” – dodała Bojemska.



Przewodnicząca Rady Rodziny zaznaczyła, że na skutek licznych głosów rodziców, wskazujących na niechęć do odejścia z rozliczania podatku dochodowego rodzica wraz z dzieckiem, zaproponowano ostatnią nowelizację, przypominając jednocześnie, że nie chodzi o rodziców dzieci niepełnosprawnych, ani o dzieci wdów i wdowców, ponieważ w tych przypadkach „te preferencje są cały czas na takim poziomie, na jakim były”.

Podkreśliła, że rodzice samotnie wychowujący dzieci przed reformą podatkową mieli 6 tys. zł kwoty wolnej od podatku, a obecnie 45 tys., przy obniżonym progu podatkowym. 

– Ze zdumieniem obserwuję, jak ten temat jest w tej chwili wykorzystywany politycznie przez ludzi, którzy nie mają i nigdy nie mieli żadnego pomysłu na wsparcie rodzin, na polityki prorodzinne, na wsparcie również samotnych rodziców. Co więcej, teraz, kiedy będąc w opozycji mogliby zbudować naprawdę „koszyk” świetnych pomysłów, nadal tym się nie zajmują, tylko żyją agendą ekipy rządzącej i starają się ją „bombardować” 

– oceniła Dorota Bojemska, wskazując przy tym na rozbudzanie wokół tej kwestii „niepotrzebnych emocji”.

Zdaniem Przewodniczącej Rady Rodziny, „w porównaniu z rządami PO-PSL, w ubiegłych latach sytuacja rodziców, zarówno małżonków, jak i rodziców samotnie wychowujących dzieci, diametralnie się poprawiła”. – Konstytucja RP mówi wyraźnie o ochronie macierzyństwa, w tym kobiet samotnie wychowujących dzieci, czy mężczyzn, natomiast mówi także o ochronie małżeństwa. Nie możemy więc budować jakichś olbrzymich preferencji na rzecz jednej z tych grup. Musimy dbać o interesy zarówno tej pierwszej, jak i drugiej grupy – wskazała. 

Komentując senacką inicjatywę w tej sprawie, nasza rozmówczyni przypomniała, że rolą senatorów jest działanie zgodne z interesem państwa, jeżeli chodzi o traktowanie preferencyjne jakichkolwiek grup społecznych. – Senatorowie powinni się zastanowić, czy chcą preferować w polityce finansowej samotne rodzicielstwo kosztem małżeństwa. Opiekę nad samotnymi rodzicami należy niewątpliwie roztaczać, to jest absolutnie jasne, natomiast budowanie preferencji jest też budowaniem pewnej polityki i realizacją konkretnej wizji przyszłości państwa – tłumaczyła.

– Jeżeli młodzi ludzie będą mieli tak silne preferencje podatkowe w przypadku samotnego rodzicielstwa, to będziemy wprost zachęcać ich do takich wyborów. Czy to jest w interesie wspólnoty jako państwa? Na to pytanie właśnie senatorowie dzisiaj muszą sobie odpowiedzieć i myślę, że tak należy traktować ich rolę w ewentualnym głosowaniu w tej sprawie 

– podsumowała Dorota Bojemska.

 



Źródło: niezalezna.pl

 

Przemysław Obłuski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo