Shenzhen jako pierwsze miasto kontynentalnych Chin wprowadziło w czwartek przepisy chroniące osoby, które udzielają pomocy potrzebującym, przed próbami wyłudzania odszkodowań przez nieuczciwe „ofiary”.

Nowe prawo ma rozwiązać problem obojętności Chińczyków na los poszkodowanych w wypadkach samochodowych i innych nieszczęśliwych zdarzeniach. Wcześniej kilka nagłośnionych przez media spraw, w których chińskie sądy nakazywały pomagającym wypłatę wysokich odszkodowań fałszywym ofiarom, skutecznie zniechęciło wielu mieszkańców kraju do udzielania pomocy nieznajomym.

- Nowe przepisy, nazywane potocznie „prawem dobrego samarytanina”, zdejmują z osób udzielających pomocy odpowiedzialność za ewentualne szkody powstałe w wyniku ich ingerencji, chyba że popełnią one przy tym „poważne błędy”. Od teraz jeśli poszkodowany będzie uważał, że jego prawa zostały naruszone, to na nim będzie ciążył obowiązek udowodnienia winy pomagającemu – wyjaśnił dyrektor Miejskiego Urzędu ds. Legislacji Zhou Chengxin.

Wiele osób bało się pomagać nieznajomym, ponieważ było kilka przypadków, w których pomagających zmuszano do wypłaty odszkodowań.

Przepisy w rodzaju „prawa dobrego samarytanina” obowiązują już w wielu krajach świata, m.in. w Kanadzie, Australii, części stanów USA i wielu państwach Europy, w tym również w Polsce, gdzie osoby udzielające pierwszej pomocy korzystają z ochrony przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych.