"Kłamca i prowokator". Krzysztof Wyszkowski ostro o Tusku broniącym Miecugowa

"Prowokator skarży się na przemoc" - tak Krzysztof Wyszkowski skomentował zachowanie Donalda Tuska, który po ataku na Grzegorza Miecugowa powiedział, że  "przemoc w życiu publicznym zawsze jest złem".  

Patryk Luboń
"Prowokator skarży się na przemoc" - tak Krzysztof Wyszkowski skomentował zachowanie Donalda Tuska, który po ataku na Grzegorza Miecugowa powiedział, że  "przemoc w życiu publicznym zawsze jest złem".
 
Wczoraj na Przystanku Woodstock młody człowiek wbiegł na scenę, na której odbywała się transmisja programu TVN "Szkło kontaktowe". Następnie uderzył prowadzącego program Grzegorza Miecugowa.
 
Po tym incydencie głos w obronie Miecugowa zabrał sam Donald Tusk. "Osoba, która dopuściła się tego czynu, musi za to odpowiedzieć, bez dwóch zdań. Również dlatego żeby nikt w Polsce nie śmiał więcej promować przemocy jako sposobu debatowania czy uczestniczenia w życiu publicznym, a koncert, dyskusja to z cała pewności jest, to też są elementy i to istotne elementy takiego życia publicznego. Nie pozwólmy, żeby czy to jest 11 listopada, czy to jest festiwal Woodstock, czy to są manifestacje, czy to są obchody rocznicy powstania warszawskiego, jakakolwiek sytuacja publiczna nikogo nie usprawiedliwia i nikogo nie uprawnia do przemocy. Przemoc w życiu publicznym jest zawsze złem i będziemy z tym starali się naprawdę bardzo skutecznie walczyć" - powiedział dziś lider Platformy.
 
Były działacz opozycji antykomunistycznej Krzysztof Wyszkowski skomentował słowa Tuska następująco:
 
Premier Donald Tusk uznał za stosowne osobiście wziąć w obronę dziennikarza „zaprzyjaźnionej telewizji”, spoliczkowanego na imprezie „Róbta co chceta”.
 
Tusk jest kłamcą, bo nie znalazł słowa potępienia dla łapsa ze swojej  tajnej policji kopiącego w twarz demonstranta podczas Marszu Niepodległości. Tusk jest kibolskim prowokatorem, który mówił „Chciałem zabić” o sędzim piłkarskim, gwiżdżącym inaczej niż on by chciał. Tusk jest propagatorem bandytyzmu, jako sponsor i chwalca „wesołego happeningu” polegającego na poniżaniu żałobników na Krakowskim Przedmieściu.
 
Jako programator i realizator polityki szerzenia nienawiści i bezprawia na rzecz obrony panowania układu postkomunistycznego, którego jest produktem, beneficjentem i utrwalaczem, Tusk nadal pozostaje sobą - "macherem z zaplecza" o mentalności kryminalisty.
 

Ostre słowa Krzysztofa Wyszkowskiego są z pewnością uzasadnione. Przypomnijmy, że po ataku Stefana Niesiołowskiego na dziennikarkę Ewę Stankiewicz premier był znacznie bardziej powściągliwy niż po incydencie na Przystanku Woodstock. Na Radzie Krajowej PO Tusk tak odniósł się do wyczynu Niesiołowskiego:  "Chcę powiedzieć, że rozumiem doskonale emocje, które wyrażał Stefan w czasie tamtego popołudnia".
 

 

Źródło: niezalezna.pl,wyszkowski.eu,PAP

wg
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo