Trzaskowski miał rozmawiać z von der Leyen o "stawianiu warunków PiS". Teraz poucza innych

Konferencja prasowa w sprawie Campusu Rafała Trzaskowskiego "Polska Przyszłości" przybrała nieoczekiwany przebieg, gdy dyskusja zeszła na bieżące tematy polityczne. Wyszło na jaw, że Trzaskowski osobiście dyskutował z Ursulą von der Leyen o "stawianiu warunków PiS".

Rafał Trzaskowski
Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

- Komisja Europejska zapewnia, że postawiła rządowi PiS-u dodatkowe warunki. Bardzo się z tego cieszę, dlatego, że my musimy mieć gwarancję, że cały wymiar sprawiedliwości nie będzie upolityczniony. Ta ustawa nie daje takich gwarancji

- mówił podczas konferencji wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej.

Prezydent Warszawy przyznał, że rozmawiał z szefową Komisji Europejskiej o... dodatkowych warunkach, jakie miałaby ona nakładać na Polskę w sprawie unijnych pieniędzy. - Ja rozmawiałem z Ursulą von der Leyen i jestem dobrej myśli, że Komisja Europejska będzie stawiała dodatkowe warunki i że te warunki będą musiały być spełnione, żeby te pieniądze popłynęły do Polski - stwierdził. 

Postawa Trzaskowskiego budzi wiele emocji. 

- R.Trzaskowski potwierdził, że zachęcał Ursulę von der Leyen do stawiania kolejnych warunków w sprawie KPO. Jednocześnie powiedział, że środki są Polsce potrzebne. Czyli świadomie szkodził?

- pyta Jacek Ozdoba, wiceminister klimatu i środowiska. 

Wracając jednak do konferencji - w pewnym momencie do mikrofonu podszedł mężczyzna, który stwierdził, że Trzaskowski miał powiedzieć, że pieniądze powinny zostać zamrożone do czasu wyborów. To wywołało poruszenie. "Jakich mediów Pan słucha? Proszę nie słuchać propagandy" - pouczał zadającego pytanie Trzaskowski. Jak się jednak okazuje, podobnie brzmiące stwierdzenia w przeszłości już padały...

 


Źródło: niezalezna.pl

#Rafał Trzaskowski

Michał Kowalczyk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo