Instytucje finansowe wspierają elektromobilność

W ciągu pół roku od uruchomienia dopłat do leasingu pojazdów elektrycznych w ramach programu „Mój elektryk” pozytywnie rozpatrzono ponad 1000 wniosków, a łączna wartość przyznanych dotacji wyniosła ponad 33,7 mln zł. Co trzeci wniosek na dotację zaakceptowany przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) został złożony za pośrednictwem Grupy PKO Leasing, należącej do Grupy Kapitałowej PKO Banku Polskiego.

Adobe Stock

Według danych Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego i Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych, pod koniec marca 2022 roku w Polsce zarejestrowanych było 45 242 osobowych i użytkowych samochodów z napędem elektrycznym. A w I kwartale ich liczba zwiększyła się o 5708 sztuk, tj. o 57 proc. w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku. Wzrost popularności aut elektrycznych wynika z rosnącej świadomości ekologicznej społeczeństwa (e-auta są zeroemisyjne), ale nie tylko. Nie bez znaczenia są niższe koszty eksploatacji aut z napędem elektrycznym w porównaniu z pojazdami z silnikami spalinowymi, a także dodatkowe korzyści, jak darmowe parkowanie czy możliwość poruszania się buspasami. Dynamiczny rozwój polskiego rynku aut elektrycznych to także efekt wdrożonego w 2021 roku programu priorytetowego „Mój elektryk”, którego celem jest ograniczenie zanieczyszczeń powietrza poprzez dofinansowanie nabycia pojazdów zeroemisyjnych w formie leasingu i wynajmu długoterminowego.

Duże zainteresowanie dopłatami do elektryków

Dysponentem środków oferowanych w ramach programu „Mój elektryk” jest Bank Ochrony Środowiska, który przekazuje dotacje przedsiębiorcom za pośrednictwem firm leasingowych. Zgodnie z zasadami obowiązującymi w programie, dopłaty do leasingu są realizowane dla nowych zeroemisyjnych pojazdów osobowych (samochody do przewozu maksimum 8 osób) oraz pojazdów dostawczych o masie całkowitej do 3,5 ton. Wysokość dopłaty do leasingu jest uzależniona od kategorii pojazdu. Dofinansowanie udzielone w ramach dotacji waha się od 18 750 zł (samochody osobowe) do 70 tys. zł (samochody dostawcze). NFOŚiGW szacuje, że w ciągu 5 lat dofinansuje 35 tys. pojazdów zeroemisyjnych. Wnioski w tzw. ścieżce leasingowej/najmowej mogą składać przedsiębiorcy, osoby fizyczne, samorządy i inne instytucje.

Program „Mój elektryk” spotkał się z dużym zainteresowaniem ze strony klientów biznesowych oraz indywidualnych. Łączna wartość przyznanych dopłat do końca kwietnia wyniosła ponad 33,5 mln zł. Kwota ta pokryje koszty opłaty wstępnej dla 1089 pojazdów elektrycznych. Dotacje na zakup pojazdów obsługuje bezpośrednio NFOŚiGW, natomiast ścieżka leasingowa jest prowadzona przez Bank Ochrony Środowiska. Wnioski o dopłatę do leasingu klienci składają w firmach leasingowych współpracujących z bankiem. Duże zainteresowanie programem skłoniło NFOŚiGW do podniesienia w połowie marca kwoty przekazanej do dyspozycji Banku Ochrony Środowiska do 100 mln zł.

W gronie uczestniczących w programie „Mój elektryk” firm leasingowych znaczący udział w pozyskiwaniu dotacji do aut zeroemisyjnych ma Grupa PKO Leasing, największa firma leasingowa w Polsce. Należące do Grupy spółki PKO Leasing oraz Masterlease przystąpiły do programu pod koniec zeszłego roku, a już w połowie stycznia 2022 roku zaczęły przyjmować wnioski klientów. Do 6 maja marca za pośrednictwem Grupy PKO Leasing do BOŚ Banku wpłynęło ponad 550  wniosków, z czego ponad 407 zostało już zaakceptowanych. Zawartych zostało 377 umów leasingu i wynajmu z dofinansowaniem. Pierwsze kilkaset aut zeroemisyjnych, finansowanych w ramach programu, wyjechało już na polskie drogi.

Zasada „jednego okienka” minimalizuje formalności
Wprowadzona w ścieżce leasingowej programu zasada „jednego okienka” ma maksymalnie ułatwić przedsiębiorcom przejście przez formalności. W Grupie PKO Leasing czynności związane z uzyskaniem przez klientów dotacji zostały oddane w ręce doradców leasingowych, którzy po odpowiednim przeszkoleniu i przygotowaniu pod kątem merytorycznym stali się realnym wsparciem przy odpowiednim wypełnianiu wniosków.

Kilkaset złożonych wniosków do BOŚ Banku i ich poprawność na poziomie ponad 95 proc. świadczy o wysokiej jakości przekazywanych przez nas dokumentów, co finalnie przekłada się na czas podejmowanych decyzji dotyczących przyznania dotacji. Trzeba pamiętać, że tylko perfekcyjnie wypełniony wniosek zostaje zaakceptowany, co pozwala przejść do kolejnych etapów realizacji projektu. Każda poprawka wydłuża czas finalizacji umowy, a więc również przekazania auta klientowi, o minimum 10 dni roboczych.

– wskazuje Maciej Matelski, dyrektor ds. rynku samochodów osobowych w PKO Leasing.

Dwie ścieżki uzyskania dotacji
W Grupie PKO Leasing klienci mogą wybierać pomiędzy dwiema opcjonalnymi ścieżkami uzyskania dotacji. Pierwsza to proces oparty o konwencjonalny model współpracy z BOŚ Bankiem, gdzie klient czeka 20 dni roboczych na rozpatrzenie wniosku, następnie – po wydaniu pozytywnej opinii przez BOŚ Bank – podpisywana jest umowa leasingowa wraz z umową dotacji i wydawane jest auto. W przypadku, gdy samochód jest potrzebny od ręki, Grupa PKO Leasing proponuje swoim klientom alternatywne rozwiązanie, znacznie przyspieszające odbiór auta elektrycznego i późniejsze rozliczenie dotacji. W tym procesie klient składa wniosek o dotację, następuje weryfikacja dokumentu przez pracowników Grupy PKO Leasing, następnie podpisanie umowy leasingowej, rejestracja i wydanie pojazdu. Informacja o przyznaniu dotacji pojawia się w ciągu kilkunastu dni. Klient użytkuje zatem auto elektryczne, czekając na decyzję NFOŚiGW i przygotowanie umowy dotacji przez BOŚ Bank.

Realizacja ścieżki proceduralnej w programie „Mój elektryk”, choć nie należy do najłatwiejszych, jest w pełni uzasadniona. Mówimy tu o poważnym programie przewidzianym na lata. Do rozdysponowania są publiczne pieniądze, łączna suma dofinansowania nabycia samochodów elektrycznych w leasingu i wynajmie długoterminowym opiewa na kwotę 500 mln zł. Proces przyznawania dotacji jest wieloetapowy, zaangażowanych jest kilka instytucji, które realizując swoje zadania wykonują szereg czynności wymagających czasu. Rozumiemy jednak argumentację klientów, którzy nie mogą pozwolić sobie na tak długie oczekiwanie na auto. Stąd możliwość skorzystania z oferowanej przez nas usługi, która umożliwia użytkowanie pojazdu przed pozytywnym rozpatrzeniem wniosku o uzyskanie dotacji

– wyjaśnia Maciej Matelski. Warunkiem skorzystania z tej opcji jest wpłacenie przez klienta wymaganej opłaty wstępnej, pokrywającej kwotę wnioskowanej dotacji, która po wypłaceniu przez NFOŚiGW dotacji zostanie zwrócona klientowi. Należy jednak pamiętać, że przy tym wariancie ryzyko potencjalnego nieotrzymania dotacji, choć znikome, jest po stronie klienta.

Alternatywa dla auta z salonu
Jak wynika z badania Kantar Polska, przeprowadzonego na zlecenie należącej do PKO Leasing platformy Automarket.pl, 78 proc. przedsiębiorców deklaruje chęć wyboru do firmy wyłącznie nowego samochodu. Jednak trwające od 2021 roku problemy z dostępnością nowych aut sprawiają, że wielu właścicieli firm swoją uwagę musi kierować w stronę pojazdów używanych. – W związku z wydarzeniami za naszą wschodnią granicą ponownie załamały się łańcuchy dostaw surowców i części, a wiele czołowych marek zatrzymało lub ograniczyło produkcję. I choć nowe samochody można znaleźć na rynku, np. w naszej bazie znajduje się ponad 300 dostępnych od ręki pojazdów, to popyt na nie zdecydowanie przekracza podaż. Sytuacji nie rozwiązują nowe auta na zamówienie, bo w ich przypadku terminy są odległe i niepewne. Na oczekiwanie nie może sobie pozwolić wielu przedsiębiorców, którym zazwyczaj zależy na sprawnej wymianie floty – mówi Tomasz Otto, dyrektor Departamentu Strategii i Marketingu, odpowiedzialny za rozwój platformy Automarket.pl.
Alternatywą dla samochodu prosto z salonu może być używany pojazd, ale zbliżony parametrami do nowego. Maksymalnie kilkuletnie auto o niskim przebiegu i tylko jednym właścicielu od momentu wyjazdu z fabryki. – Na przykład na naszej platformie mamy blisko 1000 dokładnie sprawdzonych, używanych samochodów osobowych różnych segmentów. Z tego 75 proc. stanowią maksymalnie 4-letnie auta. Są dostępne od ręki, więc czas od decyzji do przekazania kluczyków jest krótki. 83 proc. naszych klientów pozyskuje finansowanie i odbiera auto w ciągu 14 dni – informuje Kamil Klukowski, kierownik ds. współpracy z dealerami z Automarket.pl.

Rosnąca popularność wynajmu

Platforma Automarket.pl, która oferuje samochody nowe, dostępne od ręki i używane z gwarancją, sprzedała w 2021 roku ponad 3 tys. samochodów (48 proc. w wynajmie długoterminowym, 34 proc. w leasingu, 18 proc. za gotówkę).W I kwartale 2022 roku platforma osiągnęła sprzedaż na poziomie ponad 1000 samochodów. Tylko w marcu zanotowała 50 proc. wzrost sprzedaży r/r. Szczególnie mocno wzrósł popyt na samochody używane, w zakupie których kierowcy widzą rozwiązanie dla podnoszonych przez producentów cen nowych aut. 

Klienci szukają też alternatywnych form finansowania i coraz częściej decydują się na kontrakty z krótkim okresem użytkowania pojazdu. Rośnie popularność wynajmu, w którym z samochodu można korzystać przez zaledwie rok. Liczba zawartych u nas 12-miesięcznych kontraktów wzrosła w I kwartale 2022 roku o 7 p.p. w porównaniu z IV kwartału zeszłego roku 

– wskazuje Tomasz Otto z Automarket.pl.

Wynajem długoterminowy polega na korzystaniu z należącego do firmy leasingowej samochodu przez określony w umowie czas. Usługa kończy się zwrotem auta i możliwością wyboru kolejnego pojazdu. To obok leasingu najpopularniejsza forma finansowania samochodów wśród przedsiębiorców. Według danych Polskiego Związku Wynajmu i Leasingu Pojazdów, w 2021 roku udział wynajmu w sprzedaży nowych aut osobowych do firm wyniósł niemal 25 proc. Z tego rodzaju finansowania mogą korzystać także klienci indywidualni.

Jest kilka cech wynajmu długoterminowego, które dzisiaj, w obliczu kryzysu, nabierają znaczenia dla osób szukających samochodu. To m.in. niska lub zniesiona opłata na start, odporność czynszu na inflację i zmiany stóp procentowych, możliwość dopasowania oferty do własnych potrzeb i krótki czas trwania umowy 

– podkreśla Tomasz Otto.

Wynajem długoterminowy na… krótko

Długoterminowy” w nazwie finansowania nie oznacza, że wynajem musi wiązać kierowcę na długo. Umowę można zawrzeć na 12 miesięcy, a potem oddać samochód i wynająć kolejny. Dla porównania, minimalny okres umowy w leasingu to 24 miesiące. Kontrakt w najmie może oczywiście trwać dłużej – nawet 4 lata – ale o tym decyduje przyszły kierowca. Klienci platformy Automarket.pl najczęściej decydują się na krótsze, roczne lub 2-letnie kontrakty w wynajmie. To daje im możliwość częstej wymiany auta i jest wygodne choćby dlatego, że potrzeby motoryzacyjne potrafią szybko się zmieniać. Wielu klientów wychodzi też z założenia, że lepiej dziś nie decydować się na wieloletnie zobowiązania finansowe.

 

 


Źródło: Gazeta Polska

Andrzej Ratajczyk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo