Turcja opuści NATO? Kownacki dla Niezalezna.pl: „W takiej perspektywie południe Europy stanie się niebezpieczne"

Finlandia i Szwecja oficjalnie zadeklarowały chęć dołączenia do Sojuszu Północnoatlantyckiego. Na drodze stoi jednak Turcja, która jest temu przeciwna. Dlaczego? Na ten temat rozmawialiśmy z wiceprzewodniczącym sejmowej Komisji Obrony Narodowej - Bartoszem Kownackim.

Jak będzie wyglądać NATO w przyszłości?
twitter.com/@BelgiumNATO

Za kilka tygodni, a dokładnie 29-30 czerwca odbędzie się szczyt NATO w Madrycie. Czy możliwe jest, aby do tej pory Turcja zmieniła swoje stanowisko, co do rozszerzenia Sojuszu o Finlandię i Szwecję? Czy jednogłośna decyzja o przyłączeniu tych państw może zapaść właśnie za miesiąc? 

Mam nadzieję, że Turcja ostatecznie zmieni zdanie. Nie wiem w jakim terminie, czy odbędzie się to tak szybko, jak byśmy chcieli, ale tak się raczej stanie. W mojej ocenie, Turcja realizuje teraz swoją politykę i załatwia swoje interesy. Swoją drogą, uważam, że warto się od takich państw uczyć. Czytałbym to właśnie tak, że postawa, jaką teraz przybrali, to nic innego, jak próba uzyskania pewnych korzyści - czy to ze strony Stanów Zjednoczonych, czy też innych krajów, także Finlandii i Szwecji. Jestem jednak przekonany, że Turcja zgodzi się na przyłączenie tych dwóch państw, ponieważ z punktu widzenia strategicznego, byłoby to dużą korzyścią rownież dla niej. Jednym z zagrożeń - bez względu na to, jak skomplikowaną politykę międzynarodową prowadzi Turcja, jest Rosja. Obecność Finlandii i Szwecji w przypadku takiego konfliktu zdecydowanie zwiększa bezpieczeństwo Turcji. I tamtejsi rządzący mają tego świadomość - nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Należy pamiętać również o tym, że Turcja, mimo tego, że prowadzi skomplikowaną grę, to potrafi być stanowcza i to jest olbrzymia wartość dla NATO. W momencie, gdy trzeba było zestrzelić rosyjski samolot, pewnie wiele innych państw NATO-wskich by się powstrzymywało, a Turcja, kiedy została naruszona przestrzeń powietrzna - odważyła się to zrobić. W rezultacie doprowadziło to do dużego kryzysu, niemalże na pograniczu wojny. Wniosek z tego jest prosty - Turcja jest dużą wartością w NATO. Ponadto, Turcja doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że jej przeciwnikiem jest Rosja i musi mieć w tej kwestii sojuszników. Niedobra byłaby jednak narracja, żeby "wypchnąć" Turcję ze struktur NATO. Uważam, że dla Sojuszu byłaby to ogromna strata.

Pojawiają się doniesienia, że prezydent Turcji - Erdogan planuje coś w rodzaju testu - "kontrolnej ofensywy" na Kurdów, aby sprawdzić, jaką postawę przyjmie Szwecja.

- Na pewno będą różnego rodzaju testowania, Turcja będzie "ugrywała" swoje sprawy i swoje interesy. Kurdowie to największy naród bez własnego państwa, rozłożony przez kilka państw. Należy jednak pamiętać, że kiedy można było tę sprawę rozwiązać chociażby w Iraku - nie zrobiono tego. Więc to też pokazuje, jak ta polityka jest trudna i skomplikowana. To nie jest tak, że to jest tylko wina Turcji i, że te zaniedbania wynikają wyłącznie z jej strony. Mimo wszystko, utrata Turcji w NATO byłaby dramatyczna. To jest kraj muzułmański, który waha się między Wschodem a Zachodem i w naszym interesie jest zrobienie wszystkiego, aby takie państwo było mentalnie po stronie Zachodu - przy wszystkich różnicach, które są między nami. W innym wypadku będzie to "beczka prochu" i południe Europy stanie się niezwykle groźne i niebezpieczne w takiej perspektywie.

Co ciekawe, w środowisku prezydenta Erdogana mają pojawiać się propozycje, aby samodzielnie, bez "wypchnięcia" opuścić Sojusz. 

- Takie głosy słychać również wśród innych państw NATO. Niektórzy twierdzą, że Turcja jest po prostu obciążeniem. W Turcji również pojawiają się takie propozycje i one niestety będą szkodliwe dla samej Turcji, ale i dla Europy. Będzie to wyzwalało pewne ekstremizmy. Co więcej, rola agentury rosyjskiej będzie odgrywała tu olbrzymią rolę. Musimy tutaj zaznaczyć, że wyjście Turcji z NATO osłabi samą Turcję. W przypadku jakiegokolwiek zagrożenia, nie będzie chroniona. Trzeba zauważyć również, że w tym konflikcie Turcja zachowała się przyzwoicie w momencie, gdy zablokowała cieśniny na Morzu Czarnym, co utrudniło działania floty rosyjskiej. Dlatego moim zdaniem, Turcja będzie przedmiotem zainteresowania operacyjnego Rosji w najbliższym czasie. Wypchnięcie Turcji z NATO byłoby dramatyczne, bo Turcja będzie miała ogromne trudności, by poradzić sobie z tym samodzielnie. 

Amerykański prezydent Joe Biden zadeklarował ostatnio, że nawet jeśli Szwecja i Finlandia nie będą jeszcze członkami NATO, a pojawi się zagrożenie militarne ze strony Rosji - kraje te mogą liczyć na wsparcie Stanów Zjednoczonych. To samo powiedział zresztą premier Mateusz Morawiecki. 

- Bardzo dobra sytuacja, szczególnie w kontekście tego, co robi Turcja czy Chorwacja. Kraje, które były do tej pory neutralne, a teraz opowiadają się wyraźnie po którejś stronie, to w czasie, gdy te procedury będą trwały, muszą mieć jakieś gwarancje bezpieczeństwa. Uspokajając - nie sądzę, aby do takiej agresji militarnej na Finlandię czy Szwecję doszło. Są to tak silne armie, tak dobrze zorganizowane społeczeństwa, które już kiedyś musiały stawić czoła rosyjskiej agresji, że to znaczyłoby po prostu koniec Rosji. Te deklaracje są bardzo ważne, ponieważ pokazują lojalność polityczną, ale do takiego konfliktu nie powinno dojść. Chociaż 3 miesiące temu też wszyscy byliśmy przekonani, że żaden szaleniec nie rozpocznie wojny. Tego typu deklaracje zdecydowanie odstraszają zakusy agresora.

 


Źródło: Niezalezna.PL

#Bartosz Kownacki #sejmowa Komisja Obrony Narodowej #Polska #Szwecja #Finlandia #NATO #Turcja

Anna Zyzek
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo