Tusk wspiera przyjaciela Putina. Przydacz: „To wygląda na chęć przypodobania się za koszt interesów Polski”

- Nie wiem, czy wspieranie, czy też jakiekolwiek bliskie relacje z taką osobą, jak Silvio Berlusconi, komukolwiek dzisiaj przydaje zaszczytu. Ja miałbym tutaj pewnego rodzaju moralną zagwozdkę, moralny problem w popieraniu głosów tego typu polityków - powiedział wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz w rozmowie z Michałem Rachoniem w programie TVP Info #Jedziemy.

TVP Info

Lider Forza Italia Silvio Berlusconi udzielił wywiadu dziennikowi „Corriere della Sera", w którym stwierdził, że Ukraina powinna przyjąć dyktat Rosji. - Uważam, że zjednoczona Europa musi złożyć propozycję pokojową, starając się skłonić Ukraińców do zaakceptowania żądań Putina - stwierdził.

Do sprawy na antenie TVP Info odniósł się wiceminister Marcin Przydacz. - Silvio Berlusconi od dawna znany był jako polityk prorosyjski. To nie jest przecież żadna tajemnica - wyjaśnił. 

Tusk wspiera Berlusconiego 

Kilka dni temu Donald Tusk wystąpił na konwencji włoskiej partii Forza Italia. Gratulował jej przewodniczącemu Silvio Berlusconiemu

Michał Rachoń zauważył, że przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej udzielił wsparcia partii Forza Italia. - I mówi to ten sam Donald Tusk, który krytykuje Viktora Orbana za jego podejście do wojny. Czy to nie jest sprzeczne? - zapytał. 

- Pan przewodniczący Tusk krytykując Orbana, chce tak naprawdę krytykować polską koalicję rządzącą. A skrzętnie pomija to, że to wszystko, co się dzieje dzisiaj na Ukrainie, jest efektem błędnej polityki polityków związanych z Europejską Partią Ludową. To mówił też wczoraj minister Zbigniew Rau w Niemczech i to mówią wszyscy eksperci, że błędna polityka Angeli Merkel w stosunku do Władimira Putina, błędna polityka większości związanej z EPL w europarlamencie, w Brukseli, spowodowała obecną politykę

- dodał.

Jakie są tego powody? 

Prowadzący dopytał, po co w takim razie wspierać Silvio Berlusconiego, skoro to wiadomo. - Nie wiem, czy wspieranie, czy też jakiekolwiek bliskie relacje z taką osobą, jak Silvio Berlusconi, komukolwiek dzisiaj przydaje zaszczytu. Ja miałbym tutaj pewnego rodzaju moralną zagwozdkę, moralny problem w popieraniu głosów tego typu polityków. A już zwłaszcza będąc Polakiem i rozumiejąc, na czym polega zagrożenie rosyjskie, wydaje mi się to tym bardziej oburzające - powiedział.

- To wygląda na chęć przypodobania się jakimś czynnikom europejskim nawet za koszt interesów państwa polskiego

- zaznaczył Marcin Przydacz. 

 


Źródło: TVP Info, Niezalezna.pl

Adrian Siwek
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo