Brzęczek po porażce Wisły: statystyki są straszne w naszym wykonaniu

- Statystyki są straszne w naszym wykonaniu. Możemy przećwiczyć taktykę, ale ostatecznie zawodnicy na boisku muszą trafić w bramkę. To jest dla mnie największe rozczarowanie. Nie widziałem braku zaangażowania. Brakowało nam jednak umiejętności gry w sytuacjach stresowych. Zabrakło nam pewności siebie - powiedział po kompromitującej porażce Wisły Kraków jej trener Jerzy Brzęczek.

https://www.instagram.com/wislakrakowsa/

Po meczu Wisła Kraków – Warta (0:1) powiedzieli:

Dawid Szulczek (trener Warty Poznań):

- Przystąpiliśmy do tego meczu osłabieni z powodów kontuzji. Zawodnicy dla nas podstawowi w tej rundzie nie mogli zagrać, zabrakło Dawida Szymonowicza i Łukasza Trałki.

- Testowałem więc piłkarzy rezerwowych na ich pozycjach. Milan Corryn zagrał nie na swojej pozycji, bo chcieliśmy go sprawdzić w ustawieniu wyżej. Rzadko mecze są w pierwszych połowach rozstrzygane i chciałem mieć opcje na ławce. Wiśle nic nie chciało wpaść, mimo wielu sytuacji. Chciałbym podziękować wszystkim ludziom z Warty za szansę powierzoną mojej osobie. W związku z tym, że kiedyś tu pracowałem, mam tu wielu przyjaciół. To co się stało w tym sezonie jest bolesne. Życzę wszystkim ludziom związanym z Wisłą szybkiego powrotu do ekstraklasy.

- W naszym klubie ludzie nie grają dla pieniędzy. Dlaczego udało się utrzymać? Bo pracują u nas ludzie z charakterem i pełni profesjonaliści. Jesteśmy w tym wszystkim razem.

- Nigdy zarząd nie pokazywał zwątpienia. Zawsze po porażkach i w trudnych chwilach byliśmy wspierani. Również transfery pokazały, że zarząd wierzy w naszą misję. Za to bardzo dziękuję.

Jerzy Brzęczek (trener Wisły Kraków):

- Patrząc na to spotkanie, na pierwsze 20-30 minut, to powinniśmy prowadzić dwiema lub trzema bramkami.

- To przeciwnik jednak strzelił bramkę. Na koniec zabrakło nam jakości. To trudny czas dla mnie osobiście, ale są takie sytuacje, gdy trzeba się podnieść. O to będziemy walczyć.

- Statystyki są straszne w naszym wykonaniu. Możemy przećwiczyć taktykę, ale ostatecznie zawodnicy na boisku muszą trafić w bramkę. To jest dla mnie największe rozczarowanie. Nie widziałem braku zaangażowania. Brakowało nam jednak umiejętności gry w sytuacjach stresowych. Zabrakło nam pewności siebie. Kluczowe momenty to mecze z Wisłą Płock i z Lechem Poznań. Gwoździem do trumny była kara zawieszenia Luisa Fernandeza po meczu z Wisłą Płock. To najlepszy piłkarz tej drużyny, o największych umiejętnościach i jego brakowało.

- Zdenek Ondrasek najprawdopodobniej uszkodził więzadło w kolanie. Jest to przykre, patrząc na jego zaangażowanie. Maciej Sadlok to podkręcenie stawu skokowego.

- Dalsza praca w Wiśle Kraków to duże wyzwanie. Jestem do dyspozycji zarządu. Jeżeli chodzi o transfery i sytuację kadrową to część zawodników musi z tego klubu odejść. To nie będzie jednak takie proste. Muszą nastąpić zmiany w polityce transferowej. O pozostaniu w ekstraklasie w poprzednich sezonach decydowała obecność w szatni takich zawodników jak Jakub Błaszczykowski, Marcin Wasilewski czy Paweł Brożek. Nie ukrywam, że przygotowałem już kilka transferów na następny sezon, gdybyśmy grali w ekstraklasie. To byli klasowi piłkarze. Ewentualne transfery do pierwszej ligi to nie są sprawy łatwe. Czeka nas wiele trudnych rozmów w najbliższych dniach.

 


Źródło: niezalezna.pl, PAP

dp
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo