Mularczyk o postawie Platformy: Cwaniactwo, kombinatorstwo, chowanie się za immunitetem – to psucie państwa

To jest jakaś paranoja w sytuacji, gdy czołówka Platformy Obywatelskiej – a tych parlamentarzystów jest wielu – część zatrzymanych, cześć aresztowanych, część podejrzanych, część ma zarzuty – i dziś oni wszyscy chowają się za immunitetem, a z drugiej strony atakują polskie państwo, polski rząd, premiera, ministra sprawiedliwości o rzekome naruszenia praworządności, szeregu państwa prawa. Widzimy tu pomieszanie z poplątaniem – powiedział w rozmowie z Katarzyną Gójską na antenie Jedynki Polskiego Radia poseł PiS Arkadiusz Mularczyk odnosząc się do marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego ukrywającego się za immunitetem.

Tomasz Grodzki
Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Senat nie zgodził się w środę na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego. Za uchyleniem Grodzkiemu immunitetu głosowało 47 senatorów, 52 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu. Uchylenia immunitetu marszałka Grodzkiego domagała się Prokuratura Regionalna w Szczecinie, która w grudniu ub. roku skierowała ponowny wniosek w tej sprawie. Według tej prokuratury Grodzki, pełniąc funkcję dyrektora szpitala specjalistycznego w Szczecinie i ordynatora tamtejszego Oddziału Chirurgii Klatki Piersiowej, przyjął korzyści majątkowe od pacjentów lub ich bliskich. Tomasz Grodzki od 424 dni chowa się za immunitetem przed prokuratorskimi zarzutami.

O próbie uchylenia immunitetu Tomasza Grodzkiego mówił dziś w „Sygnałach dnia” Arkadiusz Mularczyk.

Jest to kompromitująca historia marszałka Senatu oraz senatorów Platformy Obywatelskiej. W świetle zeznań świadków, którzy potwierdzili, że marszałek Grodzki jako lekarz pobierał opłaty za usługi w szpitalach, opłaty niezgodne z przepisami powinien się on zrzec immunitetu i stanąć przed sądem, w przeciwnym przypadku te jego różnego rodzaju tłumaczenia i całej Platformy, która rzekomo broni praworządności w Polsce staje się jedną wielką fikcją

– mówił poseł Prawa i Sprawiedliwości.

To jest jakaś paranoja w sytuacji, gdy czołówka Platformy Obywatelskiej – a tych parlamentarzystów jest wielu – część zatrzymanych, cześć aresztowanych, część podejrzanych, część ma zarzuty – i dziś oni wszyscy chowają się za immunitetem, a z drugiej strony atakują polskie państwo, polski rząd, premiera, ministra sprawiedliwości o rzekome naruszenia praworządności, szeregu państwa prawa. Widzimy tu pomieszanie z poplątaniem

– powiedział.

Dodał, że to zły przykład dla społeczeństwa, ponieważ pokazuje, że „takie cwaniactwo, kombinatorstwo, chowanie się za immunitetem, udawanie, że to nie moja ręka – to jest psucie państwa”. - Jestem przekonany, że to są standardy, które jednak mimo wszystko nie odpowiadają Polakom i Grodzki powinien się zrzec immunitetu i stanąć przed sądem – ocenił.

Donald Tusk jeszcze przed głosowaniem w Senacie powiedział, że marszałek Grodzki zrzekłby się immunitetu, gdyby minister Ziobro przestał być ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym.

Jest to kompromitująca wypowiedź Tuska, ponieważ dziś każdy obywatel może powiedzieć, że stanie przed sądem, jeżeli Zbigniew Ziobro nie będzie ministrem sprawiedliwości. To pokazuje kompletne pomieszanie z poplątaniem. Myślę, że źle się dzieje, ponieważ Donald Tusk powinien dać przykład i zmusić marszałka Grodzkiego do zrezygnowania z immunitetu, a on go kryje. To w pewnym sensie jest zrozumiałe, bo Tusk sam ma szereg różnego rodzaju problemów, kwestia katastrofy smoleńskiej, oddania śledztwa Rosjanom. To dzisiaj po części również jest elementem, który Tusk bierze pod uwagę. Jeżeli on dziś będzie naciskał na Grodzkiego, to również wobec niego mogą być podobne sytuacje teraz, bądź w przyszłości

– dodał Arkadiusz Mularczyk.

 


Źródło: niezalezna.pl

#polityka

Michał Gradus
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo