Trzaskowski przejdzie do partii Hołowni? Mówi się o "antytuskowej koalicji"

Jak wynika z informacji portalu interia.pl, Szymon Hołownia miał zaproponować Rafałowi Trzaskowskiemu przejście do partii Polska 2050. Według portalu, plany szefa tej partii zakładają, że były kandydat na prezydenta Polski miałby opuścić PO, zaś po wygraniu wyborów przez opozycję - objąć urząd premiera.

Zbyszek Kaczmarek / Gazeta Polska

W 2021 roku Trzaskowski zapowiadał, że chciałby objąć funkcję przewodniczącego Platformy Obywatelskiej.  Włodarz stolicy musiał jednak zrewidować swoje oczekiwania, gdy Donald Tusk powrócił do Polski. Ostatecznie jedynym kandydatem w głosowaniu na szefa partii był właśnie były premier. 

 

Jednocześnie Trzaskowski w dalszym ciągu próbuje demonstrować swoją niezależność oraz znaczenie w opozycji, czego dowodem jest organizacja drugiej edycji imprezy Campus Polska, której patronują dwie fundacje dotowane przez niemiecki rząd. 

"Być może stąd propozycja z obozu Szymona Hołowni"

- zauważa interia.pl. 

Portal przytoczył także wypowiedź jednego ze współpracowników Donalda Tuska, który powiedział, że "Rafał Trzaskowski jest namawiany do tego, żeby odejść od PO i zostać kandydatem na premiera".

"Jeśli jednak tak się stanie, opozycja nie będzie miała szefa rządu"

- zaznaczył. 

Jego zdaniem taki przebieg zdarzeń "skończy się scenariuszem węgierskim: wszystkie formacje opozycyjne dostaną po 12 proc.". 

"To prezydent Warszawy musi sobie odpowiedzieć, w jakiej roli czuje się najlepiej. Nikt z Polski 2050 nie zrobi tego za niego"

- tak do kwestii ewentualnego przejścia Trzaskowskiego do Polski 2050 odniosła się Paulina Hennig-Kloska, posłanka tej partii.

Polityk dodała, że Trzaskowski "niewątpliwie miał chęć przejęcia PO, a dzisiaj jest bardzo daleko od tego celu, jego rola w wielkiej polityce została zmarginalizowana".

Tusk chce być premierem, bo "ma odpowiednie kompetencje" 

Interia przypomina także zeszłotygodniowe spotkanie włodarza stolicy z dziennikarzami, gdzie pytano go, czy byłby zainteresowany objęciem stanowiska premiera. Trzaskowski powiedział, że "to nie pora na rozdzielanie funkcji", a najważniejsze jest zjednoczenie opozycji. 

Z kolei Tusk pytany o swoje polityczne aspiracje w rozmowie z TVN24 jasno oświadczył, że "chciałby być premierem", bo ma "odpowiednie kompetencje", ale zastrzegł, że "nic na siłę". 

Jednocześnie pytani przez Interię współpracownicy szefa PO wskazują, że nie można wykluczać istnienia "antytuskowej koalicji".

 


Źródło: interia.pl, niezalezna.pl

Mateusz Mol
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo