Morawiecki o sprawie Lotosu. "Inaczej ceny paliw byłyby wyższe"

- Nie chcieliśmy sprzedawać stacji Lotosu, ale inaczej KE nie zgodziła by się na połączenie Orlenu i Lotosu - powiedział dzisiaj podczas wizyty w Michalinie premier Mateusz Morawiecki. Jak ocenił, bez tego połączenia siła nabywcza polskiego koncernu paliwowego byłaby mniejsza, a ceny paliw wyższe.

fot, Przemysław Czopor, CC BY 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=49510959

Premier Mateusz Morawiecki podczas wizyty w gospodarstwie rolnym w Michalinie (Mazowieckie), pytany przez dziennikarzy odniósł się do listu byłych ministrów gospodarki, którzy krytykują plany fuzji PKN Orlen i Grupy Lotos.

- Parę dni temu światło dzienne ujrzał dokument, że Platforma Obywatelska była skłonna sprzedać Lotos - nasze główne aktywa paliwowe Rosjanom. Fuzja, która się teraz odbywa między Orlenem a Lotosom doprowadzi do odwrotnego skutku

 - stwierdził premier.

Podziękował prezesowi PKN Orlen Danielowi Obajtkowi, "który jest architektem tych zmian energetycznych, multienergetycznych, ponieważ dzięki zwiększonej sile nabywczej możemy kupować taniej ropę od chociażby Arabów z Arabii Saudyjskiej, czy Zjednoczonych Emiratów Arabskich, czy z Bliskiego Wschodu" - powiedział.

Dodał, że to oznacza, że mamy dzisiaj jedną z najniższych stawek na paliwo w całej Europie, co jego zdaniem jest najlepszym dowodem na to, że w ślad za koncepcją, strategią idą fakty.

- Sprzedaż części stacji Lotosu dla węgierskiego koncernu była warunkowana zgodą Komisji Europejskiej. Komisja Europejska domagała się, żebyśmy sprzedali część stacji. Nie chcieliśmy sprzedawać, ale inaczej KE nie zgodziłaby się na połączenia, a bez połączenia siła nabywcza naszego koncernu paliwowego byłaby dużo mniejsza, a więc ceny paliw na stacjach benzynowych byłyby wyższe

. - podkreślił Mateusz Morawiecki.

W sierpniu 2020 r. Orlen podpisał porozumienie ze Skarbem Państwa i Grupą Lotos dotyczące realizacji transakcji nabycia akcji gdańskiej Grupy, a w konsekwencji przejęcia nad nią kontroli kapitałowej.

PKN Orlen poinformował w połowie stycznia, w ramach wyznaczonych wcześniej przez Komisję Europejską środków zaradczych dotyczących planowanego przejęcia Grupy Lotos, że Saudi Aramco ma kupić 30 proc. udziałów w rafinerii Lotosu, węgierski MOL - 417 stacji paliw Lotosu, a Unimot - bazy paliw.

Jednocześnie koncern podpisał z Saudyjczykami umowy: na dostawy ropy, współpracę w obszarze badań i rozwoju oraz wspólne analizy dotyczące inwestycji w obszarze petrochemii.

 

 


Źródło: niezalezna.pl, pap

md
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo