Chorwacja zablokuje rozszerzenie NATO?

Znany z prorosyjskich gestów prezydent Chorwacji Zoran Milanović oświadczył, że zgoda jego kraju na wstąpienie Szwecji i Finlandii do NATO musi być powiązana ze zmianami prawa wyborczego w Bośni i Hercegowinie, które sprzyjałyby zamieszkującej ten kraj mniejszości chorwackiej.

Zoran Milanović
SDP Hrvatske, CC BY 2.0 , putem Zajedničkog poslužitelja

Milanović, mówiąc o potrzebie zawetowania kandydatur Szwecji i Finlandii, podkreślił, że "nie byłby to krok przeciwko tym krajom, ale taki, który pozwoli zadbać o interesy Chorwacji".

Prezydent Chorwacji znany jest z prorosyjskich poglądów. Niedawno chorwacki tygodnik "Globus" ocenił, że Milanović okazał się jedynym mężem stanu w UE i NATO, który "tak otwarcie zademonstrował swoją akceptację dla Rosji, relatywizował jej działania i krytykował Amerykę, Wielką Brytanię i innych sojuszników z NATO za obecne napięcia". Na pytanie dziennikarzy o masakrę w Buczy Milanović odpowiedział: "To jest daleko, nic mi o tym nie wiadomo. Rosjanie się wycofali. Co tam znaleziono, kto to znalazł, z chorwackiego doświadczenia, nie pytajcie mnie o to, bądźcie ostrożni". Przy tej samej okazji powiedział, że Ukraina nie jest państwem demokratycznym, "w przeciwnym razie rozpoczęliby negocjacje z UE lub mieliby jakiś status".

Władze w Zagrzebiu od miesięcy wspierają starania bośniackich Chorwatów, którzy dążą do wprowadzenia zmian w procesie wyborczym zdominowanym ich zdaniem przez boszniacką (zamieszkujący Bośnie i Hercegowinę muzułmanie) większość.

Chorwacki premier Andrej Plenković, komentując słowa prezydenta, zapewnił, że "ani Chorwacka Wspólnota Demokratyczna (rządząca Chorwacją partia konserwatywna), ani parlamentarna większość nie rozważa blokady członkostwa Szwecji i Finlandii w NATO".

Wnioski o przystąpienie do NATO dotychczas neutralnych państw zostaną rozpatrzone na posiedzeniu Rady Północnoatlantyckiej, prawdopodobnie na szczeblu ambasadorów krajów członkowskich. Zdarza się jednak, że Rada Północnoatlantycka zwoływana jest na szczeblu głów państw, kiedy to Chorwację zwykle reprezentuje prezydent, a w takim przypadku Milanović miałby realną możliwość zablokowania decyzji NATO. 

 


Źródło: niezalezna.pl, PAP

wg
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo