Senat proceduje sprawę uchylenia immunitetu Grodzkiemu. Senatorowie PiS dopytują o wniosek

Senat rozpoczął pracę nad wnioskiem prokuratury o uchylenie immunitetu Tomaszowi Grodzkiemu, marszałkowi wyższej izby parlamentu. Głosowanie zaplanowane zostało po rozpatrzeniu wniosku.

Fot. Tomasz Hamrat/ Gazeta Polska

Dzisiaj o godz. 20 Senat zajął się wnioskiem prokuratury o uchylenie immunitetu Grodzkiemu.

Podczas wczorajszego posiedzenia komisja regulaminowa zarekomendowała we wtorek odrzucenie wniosku prokuratury ws. uchylenia immunitetu marszałka Grodzkiego. Podczas posiedzenia komisja Grodzki powiedział m.in. że traktuje całą sprawę jako nagonkę nie tyle na niego, co "na Senat RP w celu odzyskania większości przez partię rządząca i to metodami niedemokratycznymi". 

- Komisja zdecydowała większością głosów przełożyć propozycję odrzucenia wniosku ws. uchylenia immunitetu marszałkowi Tomaszowi Grodzkiemu

- powiedział dziś przed wyższą izbą parlamentu senator Sławomir Rybicki, przewodniczący komisji, który relacjonował przebieg obrad komisji.

Pytania do przewodniczącego zdominowała kwestia przedłożenia senatorom wniosku prokuratury o uchylenie immunitetu Grodzkiemu. Senatorowie PiS chcieli, bez efektu, uzyskać odpowiedzi dotyczące możliwości zapoznania się członków izby wyższej z wnioskiem, którego procedowanie - jak zapewnił Rybicki - rozpoczęto w pierwszym możliwym terminie i bez zbędnej zwłoki.

Większość senacka nie zgodziła się na zwołanie półgodzinnej przerwy na zapoznanie się z wnioskiem prokuratury, o co wnosił senator klubu PiS, Marek Martynowski.

Senator Barbara Zdrojewska poprosiła Rybickiego o przybliżenie sprawy "medialnej nagonki" na Tomasza Grodzkiego, bo jak twierdziła, wszystko "z prokuratury trafiało do mediów". Senator PO potwierdził jej słowa o domniemanej "nagonce".

- Przyjęta przez państwa linia obrony opiera się na tym, że prokuratura pracuje wadliwie i nie wnika w treść wniosku. Nie boi się pan precedensu, że w każdej sprawie będzie można powtórzyć tę argumentację?

- pytał z kolei Rafał Ślusarz.

Rybicki odpowiedział, że nikt "nie mógł przewidzieć sytuacji, że prokuratura zostanie podporządkowana" i " formalny immunitet musi chronić senatora i posła, bo jako izba będziemy ścigani za mniej lub bardziej udowodnione sprawy, tak jak to dotyczy sprawy Tomasza Grodzkiego" - stwierdził przewodniczący komisji.

Uchylenia immunitetu Grodzkiemu domaga się Prokuratura Regionalna w Szczecinie, która w grudniu ub. roku skierowała ponowny wniosek w tej sprawie. Poprzedni wniosek złożony został w marcu 2021 r. Pod koniec października ub. roku Centrum Informacyjne Senatu informowało, że Senat nie zajmie się tym wnioskiem, wicemarszałek Bogdan Borusewicz (KO) poinformował śledczych, że postanowił pozostawić wniosek bez biegu, ponieważ nie został on poprawiony, o co wcześniej wnioskował Senat.

Według prokuratury, Grodzki pełniąc funkcję dyrektora szpitala specjalistycznego w Szczecinie i ordynatora tamtejszego Oddziału Chirurgii Klatki Piersiowej, przyjął korzyści majątkowe od pacjentów lub ich bliskich. Grodzki, który jest profesorem nauk medycznych, chirurgiem, wielokrotnie zapewniał, że formułowane pod jego adresem zarzuty dotyczące korupcji nie mają podstaw i są elementem nagonki politycznej.

"Nigdy nie uzależniałem żadnej operacji od wpłaty jakiejkolwiek łapówki na moją rzecz" - mówił Grodzki w grudniu 2019 r., gdy pierwsze doniesienia na ten temat pojawiły się w Radiu Szczecin.

 


Źródło: niezalezna.pl, pap

md
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo