Seria wypadków w Tatrach. Nie żyją dwie osoby

Dziś w Tatrach doszło do serii groźnych wypadków. Zginęły łącznie dwie osoby, zaś cztery zostały ranne - wśród nich 11 letnie dziecko. Informację przekazał ratownik dyżurny TOPR Piotr Konopka.

Zdjęcie ilustracyjne
pixabay.com/ArturWilk1981

Słoneczna pogoda i sprzyjająca spacerom temperatura przyciągnęła w Tatry liczne grupy turystów. Niestety, od samego rana nad górami krążył ratowniczy śmigłowiec. Jak informuje dyżurny ratownik TOPR, do groźnych wypadków dochodziło głównie na wskutek poślizgnięć na płatach śniegu.

Do śmiertelnych wypadków doszło na Granatach i w rejonie Rysów. Cztery osoby, w tym 11-letnie dziecko, doznały obrażeń pod Szpiglasową Przełęczą.

Jak informują służby Tatrzańskiego Parku Narodowego, w wyższych partiach Tatr wciąż zalegają duże ilości śniegu. Miejscami jest on twardy i zmrożony, zwłaszcza w godzinach porannych i w miejscach zacienionych oraz w żlebach po stronie północnej. W wielu miejscach spod śniegu wystają kamienie. Poruszanie się w takich warunkach wymaga doświadczenia oraz znajomości oceny lokalnego zagrożenia lawinowego i posiadania odpowiedniego ekwipunku jak raki, czekan, kask, lawinowe ABC wraz z umiejętnością posługiwania się tym sprzętem. Powyżej 1600 m n.p.m. wciąż obowiązuje pierwszy stopień zagrożenia lawinowego.

 


Źródło: niezalezna.pl, PAP

#Tatry #wypadki #Polska

az
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo