Pocieszny minister Zdrojewski. Nie wie, czy jego projekt jest zgodny z prawem

  

Ministrowie rządu Donalda Tuska zaliczyli już tyle wpadek, że nic nie powinno zaskakiwać. A jednak ciągle udaje im się zdumiewać. Tym razem w roli głównej wystąpił szef resortu Bogdan Zdrojewski, który ogłosił zakończenie prac nad ustawą medialną, choć nie wie, czy proponowane przez niego zmiany... są zgodne z prawem.
 
Tak kuriozalne oświadczenie minister Zdrojewski złożył dzisiaj rano w radiowych „Sygnałach dnia”. Najpierw poinformował, że w resorcie kultury zakończono prace na założeniami do ustawy medialnej. Zakładają one rezygnację z rejestracji odbiornika radiowego i telewizyjnego i opłatę tylko i wyłącznie za prawo do ściągnięcia sygnału radiowego lub telewizyjnego.
 
Teraz sprawą zajmą się w Sejmie, bo Zdrojewski „założenia do ustawy przedłożył marszałek Sejmu Ewie Kopacz do wewnętrznej konsultacji". Jego zdaniem prace parlamentarne mają szanse zacząć się we wrześniu. Minister liczy na polityczną zgodę w tej sprawie – podała Polska Agencja Prasowa.
 
Na tym jednak wystąpienie ministra kultury w „Sygnałach dnia” się nie zakończyło. Stwierdził również, że przedstawił założenia marszałek Kopacz, „by sprawdzić, czy proponowane rozwiązania są zgodne z prawem”. I to może budzić już tylko zaskoczenie. Minister kultury na prawie znać się nie musi, ale proponować marszałek Sejmu pracę nad projektem, gdy samemu się nie jest pewnym, czy jest on zgodny z prawem? To dość niecodzienne…
 
A wydawałoby się, że minister (jakiegokolwiek resortu) powinien proponować rozwiązania NA PEWNO zgodne z prawem. Mieliśmy obiecane cuda. I są!
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Biedroń by chciał, żeby Śmiszek został... misterem Sejmu. "Bierzcie się do roboty, zamiast pajacować!"

Robert Biedroń / / Kuba Bożanowski from Warsaw, Poland [CC BY 2.0 (https://creativecommons.org/licenses/by/2.0)]

  

"Super Express" zorganizował plebiscyt na mistera Sejmu. Wśród kandydatów jest poseł-elekt Krzysztof Śmiszek - prywatnie partner europosła Wiosny Roberta Biedronia. Ten napisał w mediach społecznościowych: "Sorry Panowie, ale wybór jest oczywisty!" - zachęcając do głosowania na Śmiszka. Na te "żarty" zareagował wiceminister cyfryzacji Adam Andruszkiewicz. "Bierzcie się do roboty, zamiast pajacować!" - zaapelował polityk.

To kolejna tego typu sonda "Super Expressu". Wcześniej przeprowadzono wybory miss Sejmu.

Choć pierwsze posiedzenie Sejmu w nowym składzie wciąż przed nami, to w sondzie brani są pod uwagę posłowie - elekci. W tym Krzysztof Śmiszek.

To zdecydowanie przypadło do gustu jego partnerowi - Robertowi Biedroniowi, szefowi Wiosny. "Sorry Panowie, ale wybór jest oczywisty!" - napisał polityk na Twitterze.

Do sytuacji odniósł się wiceminister cyfryzacji Adam Andruszkiewicz.

Biedroń załatwił swojemu chłopakowi jedynkę na liście Lewicy, a teraz promuje go na..."mistera Sejmu". żenada. Bierzcie się do roboty, zamiast pajacować!

- napisał na Facebooku.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: facebook.com, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl