Kontrolny pakiet Lotosu w rękach Rosji. Müller: Tusk grał w tej samej prorosyjskiej drużynie co Merkel i Schroeder

Na sprawę Lotosu trzeba spojrzeć szerzej. Przecież Tusk grał w tej samej prorosyjskiej drużynie co Angela Merkel i Gerhard Schroeder. Ta decyzja sprzedaży Lotosu w całości, bo to de facto oznaczało sprzedaż w całości, bo można było sprawować rzeczywistą kontrolę nad rafinerią zagroziłoby bezpieczeństwu – powiedział w rozmowie z Michałem Rachoniem w #Jedziemy Piotr Müller, rzecznik rządu.

Piotr Müller
TVP Info/print screen, #Jedziemy

Wczoraj upubliczniono dokument podpisany w 2011 roku przez Aleksandra Grada, ministra skarbu w rządzie PO-PSL. Wymienił on tam wszystkie podmioty zainteresowane przejęciem pakietu kontrolnego (53,19% akcji) w Lotosie. Były to: rosyjsko-brytyjskie joint-venture Tiumeńskiej Kompanii Naftowej z British Petroleum (TNK-BP), holenderska Mercuria oraz węgierski MOL.

Donald Tusk jak i jego rząd zupełnie na poważnie traktowali swój własny pomysł odsprzedania pakietu kontrolnego Lotosu. Jak twierdził ówcześnie Tusk - były to sprawy czysto biznesowe i nawet Rosja mogła być wówczas partnerem handlowym.

Na sprawę Lotosu trzeba spojrzeć szerzej, bo to jest ważna rafineria na Pomorzu, ale przede wszystkim gwarant bezpieczeństwa Polski. Tak naprawdę ta polityka resetu, którą proponował Donald Tusk, ale w grupie z Angelą Merkel i w pewnym testamencie politycznym Gerharda Schroedera. Przecież Tusk grał w tej samej prorosyjskiej drużynie co Angela Merkel i Gerhard Schroeder. Ta decyzja sprzedaży Lotosu w całości, bo to de facto oznaczało sprzedaż w całości, bo można było sprawować rzeczywistą kontrolę nad rafinerią zagroziłoby bezpieczeństwu

– mówił Piotr Müller.

Rzecznik rządu teoretyzował, że dzisiaj gdyby Lotos był w rękach Rosjan – tak jak sobie planował minister Grad, jak było wpisane w tej notatce – i dziś wyłączają rafinerię na Pomorzu koledzy CDU, koledzy SPD z tamtego czasu, czyli Rosjanie.

W notatce minister Grad prosi, by nie mówić, kto na tej liście się znajduje.

„Mając na względzie dobro prowadzonego procesu, zwracam się z prośbą o ograniczenie kręgu osób, którym niniejsza informacja będzie udostępniona” – napisał wówczas Grad.

To jest bardzo wymowne, że to wszystko się dzieje w takiej osłonie pewnej tajemnicy, bo te notatki mają charakter zastrzeżony i oczywiście to może zostawiać znaki zapytania. Ale z drugiej strony, gdy przypomnimy sobie wypowiedzi z tamtego czasu, to Donald Tusk mówił całkiem wprost o tym, że Rosjanom trzeba zaufać, że przecież nie można dogmatycznie podchodzić do braku inwestycji ze strony Rosji. To był zasadniczy, fundamentalny błąd. Tym się różnimy my od rządu Platformy Obywatelskiej. My zupełnie inaczej widzimy te szachy geopolityczne, niż Tusk. Donald Tusk wierzył Rosjanom, wierzył w to, że można się z nimi dogadać, nawet później, gdy mieliśmy sytuację na terenie Krymu, to przecież on mówił, że nie można iść za daleko z sankcjami. W związku z tym to pokazuje w pełnie politykę, niestety prorosyjską politykę Donalda Tuska

– ocenił Müller.

 

 


Źródło: niezalezna.pl

#polityka

Michał Gradus
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo