Senat w końcu zajmie się immunitetem Grodzkiego. „Widać czarne chmury nad marszałkiem”

Została przeprowadzona taka kalkulacja, że lepiej sprawę uciąć, niż żeby dalej w Senacie była zamrożona - mówi wicemarszałek Senatu Marek Pęk (PiS) odnosząc się do informacji, że we wtorek senacka komisja regulaminowa zajmie się wnioskiem o uchylenie immunitetu marszałka Tomasza Grodzkiego. Dziś (17 maja) o godz. 9:45 powtórka programu Katarzyny Gójskiej "W punkt" w Telewizji Republika z udziałem wicemarszałka Pęka.

Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Według harmonogramu prac komisji senackich we wtorek po południu senacka Komisja Regulaminowa, Etyki i Spraw Senatorskich zajmie się wnioskiem o uchylenie immunitetu marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego.

Marek Pęk zwrócił uwagę na pośpiech i nagłość wprowadzenia do porządku obrad wniosku o uchylenie immunitetu marszałka Grodzkiego. Jak dodał, senatorowie otrzymali informację w tej sprawie w poniedziałek, a we wtorek popołudniu już zbiera się komisja, która przez 1,5 godziny będzie zajmowała się dwoma wnioskami o uchylenie immunitetu, w tym wobec Grodzkiego, a następnie zostanie on skierowany na zaplanowane na środę i czwartek dwudniowe posiedzenie izby.

Komisja ma rozpatrzyć wniosek o pociągnięcie do odpowiedzialności karnej marszałka Grodzkiego a także wniosek o wyrażenie przez Senat zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej senator Magdaleny Kochan (KO).

"Wniosek wobec Grodzkiego zapewne zostanie przegłosowany negatywnie" - ocenił Pęk.

"Wydaje mi się, że ta sprawa już tak mocno ciąży wizerunkowo - po pierwsze marszałkowi Grodzkiemu, po drugie całej większości senackiej, ale i też Platformie Obywatelskiej, że chyba dojrzał marszałek Grodzki do tego, ażeby przeprowadzić tę procedurę szybko i obronić się postępowaniem karnym"

- dodał senator PiS.

Przypomniał także, że w ostatnich dniach były ordynator w szpitalu Szczecin-Zdunowo, czyli w tym samym, w którym pracuje Grodzki, Krzysztof K. usłyszał zarzuty prokuratorskie.

"Widać, że te czarne chmury nad marszałkiem Grodzkim się coraz bardziej gromadzą i taka kalkulacja została przeprowadzona, że lepiej sprawę uciąć niż, żeby dalej w Senacie była zamrożona"

- podkreślił wicemarszałek.

Pęk wrócił także do poprzedniej kadencji Senatu, który zajmował się immunitetem senatora PiS Stanisława Koguta.

"Tam były materiały, z którymi senatorowie mogli się zapoznać w trybie niejawnym, w kancelarii tajnej i cała ta procedura trwała wiele dni. To było takie poważne procedowanie. Senatorowie mieli prawo do zapoznania się ze szczegółami tego wniosku. A tutaj wszystko dzieje się niesłychanie szybko. Myśmy nie mieli wglądu do tego wniosku przez te ponad 420 dni i teraz mamy na to raptem kilkanaście godzin"

- powiedział wicemarszałek.

Uchylenia immunitetu marszałka Grodzkiego domaga się Prokuratura Regionalna w Szczecinie, która w grudniu ub. roku skierowała wniosek w tej sprawie. Według tej prokuratury Grodzki, pełniąc funkcję dyrektora szpitala specjalistycznego w Szczecinie i ordynatora tamtejszego Oddziału Chirurgii Klatki Piersiowej, przyjął korzyści majątkowe od pacjentów lub ich bliskich.

Grodzki, który jest profesorem nauk medycznych, chirurgiem, wielokrotnie zapewniał, że formułowane pod jego adresem zarzuty dotyczące korupcji nie mają podstaw.

Pod koniec października ub. roku Centrum Informacyjne Senatu informowało, że Senat nie zajmie się poprzednim wnioskiem prokuratury o uchylenie immunitetu Grodzkiego. Wicemarszałek Bogdan Borusewicz poinformował śledczych, że postanowił pozostawić wniosek bez biegu, ponieważ nie został on poprawiony, o co wcześniej wnioskował Senat.

Według prokuratury "mimo uwzględnienia przez prokuraturę uwag Senatu", wicemarszałek Borusewicz "bezzasadnie pozostawił wniosek bez biegu, nie uzasadniając w piśmie skierowanym do prokuratury podstaw takiej decyzji".

 

 


Źródło: PAP, niezalezna.pl,

bm
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo