Gdyby Tusk w 2011 roku sprzedał Lotos, to... „Rosja chciała, aby polska niepodległość stała się fikcją"

"Donald Tusk, kiedy mówił, o tym, że nie można wykluczać Rosjan jako inwestora w sprawie Lotosu, mówił, że można kierować się czymś takim jak "przesłanka ideologiczna". W tym kontekście oznaczało to po prostu "niepodległość Polski" - ocenił zastępca redaktora naczelnego "Gazety Polskiej" Piotr Lisiewicz na antenie Telewizji Republika.

"Nie mielibyśmy niczego"
By Przemysław Czopor, CC BY 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=49510959

Dziś "Super Express" upublicznił dokument podpisany w 2011 roku przez Aleksandra Grada, ministra skarbu w rządzie PO-PSL. Wymienił on tam wszystkie podmioty zainteresowane przejęciem pakietu kontrolnego (53,19% akcji) w Lotosie. Były to: rosyjsko-brytyjskie joint-venture Tiumeńskiej Kompanii Naftowej z British Petroleum (TNK-BP), holenderska Mercuria oraz węgierski MOL. 

Katarzyna Gójska w wydaniu specjalnym programu "W Punkt" na antenie Telewizji Republika poruszyła ten temat ze swoimi rozmówcami. Redaktor podkreśliła, że zarówno Donald Tusk jak i jego rząd zupełnie na poważnie traktowali swój własny pomysł odsprzedania pakietu kontrolnego Lotosu. Jak twierdził ówcześnie Tusk - były to sprawy czysto biznesowe i nawet Rosja mogła być wówczas partnerem handlowym. 

"Trzeba cały czas pokazywać prawdę, co robił Donald Tusk w kontekście relacji z Rosją. Jest to największy z kłamców na polskiej scenie politycznej. Wszystkie działania, za które jest odpowiedzialny próbuje odwracać w taki sposób, aby swoje grzechy przerzucać nieuczciwie na dzisiejsze władze. Zamierzał sprzedać Rosjanom Lotos, a to doprowadziłoby do dramatycznych zdarzeń. Gdyby do tego doszło, prawdopodobnie nie mielibyśmy teraz nawet Orlenu."

- ocenił były senator, radny województwa małopolskiego Bogdan Pęk.

"Przesłanka ideologiczna równa się niepodległość Polski"

Publicysta Piotr Lisiewicz powiązany z "Gazetą Polską" oraz portalem Niezalezna.pl, przypomniał argumentację Donalda Tuska. 

"Donald Tusk, kiedy mówił, o tym, że nie można wykluczać Rosjan jako inwestora w sprawie Lotosu, mówił, że można kierować się czymś takim jak "przesłanka ideologiczna". W tym kontekście oznaczało to po prostu "niepodległość Polski". Przecież to jest absurd, żeby kierować się czymś takim. Przez tego typu działania Rosja chciała nas uzależnić od siebie w taki sposób, żeby niepodległość naszego kraju była po prostu fikcją."

- skomentował.

"Rafineria Gdańska powstała po to, żeby można było w niej przerabiać ropę. W 2011 roku Tusk chciał sprzedać Lotos Rosjanom, (...) to wszystko pokazuje teraz jasno i wyraźnie, jak głębokie to było dzieło. Jak bardzo dbano o czyjś interes..."  

- przyznał Paweł Piekarczyk. 

 

 


Źródło: niezalezna.pl, tvrepublika.pl

#Telewizja Republika #W punkt #Orlen #Lotos #Donald Tusk #Polska #Rosja

Anna Zyzek
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo