W Opolu miały powstać mieszkania dla młodych. Jedno z nich miał kupić... prezydent miasta!

Prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski - były polityk Platformy Obywatelskiej kupił mieszkanie na niezwykle korzystnych warunkach od podległej mu spółki. Sprawa nie byłaby tak kuriozalna, gdyby nie fakt, iż przedsiębiorstwo zapewniało wcześniej, że buduje je z myślą młodych i mało majętnych osobach... Czy były polityk PO poniesie konsekwencje?

Raddeck / CC BY-SA 3.0 / https://pl.wikipedia.org/wiki/Ratusz_w_Opolu#/media/Plik:Ratusz_w_Opolu_-_calosc.jpg

Sprawa dotyczy inwestycji przy ulicy Oleskiej 35. W samym centrum Opola powstało ponad 50 mieszkań o powierzchni od 30 do 80 metrów kwadratowych. Projekt zrealizowało Opolskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego. Tak reklamowało inwestycję, zanim jeszcze wykonano pierwszy krok ku jej realizacji:

"To propozycja m.in. dla tych, którzy nie mają wystarczająco dużo gotówki, albo w danym momencie nie mogą sobie pozwolić na zaciągnięcie kredytu w banku".

Idea towarzystw budownictwa społecznego polega głównie na tym, aby wspierać osoby pracujące, tzw. "na dorobku", ale których nie stać, póki co, na zakup mieszkań za gotówkę czy wzięcie kilkusettysięcznego kredytu. TBS-y często są spółkami miejskimi - tak jak w Opolu - i nie generują zysków. Lokatorzy po wpłaceniu tzw. wkładu budowlanego nabywają prawo do mieszkania i partycypują w kosztach spłaty kredytu wziętego przez spółkę w nieco wyższym czynszu. Spłacając go sumiennie - mogą po jakimś czasie dojść do pełnej własności.

Aby na ulgach - które wpisane są w ideę TBS-ów - nie korzystały osoby majętne (gromadzące mieszkania na przykład pod komercyjny wynajem) prawa do obiegania się o takie lokalne zazwyczaj objęte są sprecyzowanymi kryteriami. Najczęściej odnosi się to do dochodów. 

W tym przypadku było inaczej?

Jak podaje portal nto.pl, przy mieszkaniach z Oleskiej 35 było nieco inaczej... W tym przypadku miało liczyć się to, kto pierwszy złoży wniosek i wpłaci opłatę rezerwacyjną w kwocie 10 tys. złotych oraz wkład budowlany. Najbardziej atrakcyjne miały wydawać się dwupokojowe mieszkania o powierzchni niespełna 50 metrów kwadratowych z podziemnym miejscem parkingowym. Według portalu - po jedno z takich mieszkań były polityk PO - Arkadiusz Wiśniewski zgłosił się we wrześniu 2020 roku i wpłacił 200 tysięcy złotych w ramach tzw. "wkładu budowlanego."

Za tę kwotę nabył prawo do wykończonego pod klucz lokalu w samym sercu Opola. Przewidywana wysokość czynszu została określona na poziomie 1197 złotych. Jak zaznacza portal - zrobił w ten sposób świetny interes, ponieważ za 200 tysięcy złotych trudno byłoby znaleźć wykończoną pod klucz choćby niewielką kawalerkę w którymkolwiek polskim mieście.

"Śliska" sprawa?

Jak zaznacza portal nto.pl - w tym przypadku jest wiele niejasności. Co kluczowe - prezydent miasta nie powinien ubiegać się o mieszkania z TBS-u, które z zasady powinny trafiać do osób mniej zamożnych i mających problemy z wzięciem kredytu. Ponadto, nie powinien ubiegać się o mieszkanie ze spółki miejskiej, którą sam nadzoruje, bo mimo, iż nie jest to prawnie zabronione, to może budzić wiele podejrzeń o faworyzowanie jego osoby.

Z informacji przekazanych przez portal wynika, iż prezydent, nadzorujący TBS i będący de facto pracodawcą zarządu takiej spółki, mógł mieć wiedzę dotyczącą jej planów inwestycyjnych. Tym samym - mógł jako pierwszy ustawić się do kolejki po najbardziej atrakcyjne mieszkanie. 

Ponadto, portal wskazuje, iż TBS powinien realizować inwestycje, które faktycznie pomagają młodym i niemajętnym ludziom, a nie budować apartamentowce dla osób zarabiających po kilkaset tysięcy złotych rocznie. 

Poniesie konsekwencje?

Podczas dzisiejszej konferencji prasowej lokalni politycy Zjednoczonej Prawicy domagali się od prezydenta Opola Arkadiusza Wiśniewskiego złożenia dymisji z zajmowanego stanowiska. Powodem mają być niejasności wokół kupionego przez Wiśniewskiego mieszkania od TBS.

"Zostały zmienione przydziały na zasadę: kto pierwszy, ten lepszy. Przecież pracę TBS-ów nadzoruje prezydent miasta, więc teraz można tylko domniemywać, kto mógł mieć największą wiedzę na temat zmiany tych kryteriów. W związku z tym apeluję do pana prezydenta o złożenie rezygnacji z funkcji"

- powiedział radny wojewódzki Tomasz Gabor (Solidarna Polska).

Radny miasta Opole Michał Nowak (PiS) zwrócił uwagę na fakt, że w czasie kampanii wyborczej prezydent Wiśniewski zapewniał, że będzie robił wszystko, by ściągnąć do Opola ludzi młodych, także tych, którzy nie mogą sobie pozwolić na drogie życie w swoich miejscowościach. Zdaniem Nowaka, zakup mieszkania w bardzo atrakcyjnej lokalizacji do TBS przez prezydenta to zaprzeczenie haseł, pod którymi otrzymał władzę od mieszkańców miasta, a jak to określił "krezus kupuje sobie mieszkanie, które miało służyć niezamożnym".

Prezydent Opola odniósł się do artykułu na swoim profilu społecznościowym.

"Tomasz Kapica z NTO (...) manipuluje informacjami dotyczącymi praw do lokali jakie mam w TBS Opole, co stawia mnie w niekorzystnym świetle. (...) W tekście Kapicy parę razy pojawiają się też mityczne preferencje, które miałem niby otrzymać. To kłamstwo! Prezes TBS wyjaśniał to w odpowiedzi do Kapicy, że budowano te mieszkania z myślą o komercyjnej sprzedaży, żeby zróżnicować swoją ofertę. (...) M.in. dlatego, że nie można nabyć ich na własność przez wiele lat. Jest się ich najemcą. Zdecydowałem się na nie, bo zakup mieszkania u dewelopera z Opola dopiero byłby powodem do ataków na mnie. Zaraz pytano by, jakie dostałem zniżki, i w jaki sposób np. pomogłem deweloperowi. Tego właśnie chciałem uniknąć"

- napisał Wiśniewski.

 

 


Źródło: niezalezna.pl, nto.pl, PAP

#TBS #Arkadiusz Wiśniewski #Opole

Anna Zyzek
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo