„Wyborcza” nie uczy się na błędach. Już raz musieli prostować informacje. Znów próbują sił i atakują premiera

Mateusz Morawiecki jako prezes banku BZ WBK nie zajmował się procesem sprzedaży nieruchomości należących do banku. Sprzedaż odbywała się według określonych procedur i po uzyskaniu wycen rynkowych – podaje w oświadczeniu Centrum Informacyjne Rządu w odniesieniu do artykułu w „Gazecie Wyborczej”.

Mateusz Morawiecki
Piotr Galant/Gazeta Polska, Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

„Gazeta Wyborcza” informuje dziś, że przeprowadziła kolejne „śledztwo”. W tekście pt. „Działka Morawieckich i grupa trzymająca kamienice BZ WBK” napisano, że biznesmen, który wyłożył prawie 15 mln zł na odkupienie działki od żony premiera, wraz z grupą przyjaciół i wspólników od lat przejmują nieruchomości po BZ WBK.

Do sprawy odniosło się CIR, zaznaczając, że „Gazeta Wyborcza” już w lipcu 2019 r. musiała sprostować nieprawdziwe dane przedstawiane w tej wartości działki.

Prezentujemy komunikat CIR w związku z opublikowanym dziś w Gazecie Wyborczej materiale autorstwa Jacka Harłukowicza i Marcina Rybaka przedstawiamy następujące oświadczenie:

  1.     Mateusz Morawiecki jako prezes banku BZ WBK nie zajmował się procesem sprzedaży nieruchomości należących do banku. Sprzedaż odbywała się według określonych procedur i po uzyskaniu wycen rynkowych.
  2.     Od czasu, kiedy Mateusz Morawiecki przestał być prezesem BZ WBK (obecnie Santander) i sprawuje funkcje państwowe, nie posiada wiedzy o sprzedawanych przez bank nieruchomościach ani o ofertach kierowanych do kogokolwiek.
  3.     Żona Mateusza Morawieckiego sprzedała należącą do niej nieruchomość po cenie rynkowej. Jej wartość oszacowało dwóch biegłych rzeczoznawców - jeden na 14.349 tys zł. (ok. 95 zł za m.kw) - wycena dokonana blisko 3 lata temu, a drugi na 17.162 tys zł. (ok. 114 zł za m.kw) - wycena dokonana w lutym br. Gazeta wyborcza już w lipcu 2019 r. musiała sprostować nieprawdziwe dane przedstawiane w tej sprawie.
  4.     Ani premier Mateusz Morawiecki, ani jego żona nie mają żadnych relacji z nabywcami tej nieruchomości.
  5.     Materiał przedstawiony przez Gazetę Wyborczą tworzy nieistniejącą i alternatywną rzeczywistość, dowolnie i bez oparcia w faktach łącząc jedne informacje z innymi, często mimo zaprzeczeń osób ujętych w treści tekstu. Niestety prawda nie jest dla nich w tym przypadku ważna.

Wcześniej Iwona Morawiecka zwracała się do TVN24 z prośbą o rzetelne informowanie widzów stacji.

„Zwracam się z prośbą o nierozpowszechnianie nieprawdziwych informacji oraz rzetelność w podawaniu szczegółów przeprowadzonej przeze mnie sprzedaży ziemi na wrocławskim Oporowie oraz o nienaruszenie moich dóbr osobistych”

- pisała żona premiera Iwona Morawiecka w oświadczeniu, jakie wydała po publikacji telewizji TVN 24 w sprawie sprzedaży działek.

 


Źródło: niezalezna.pl

#polityka

Michał Gradus
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo