Opozycja twierdzi, że Grodzki jest „prześladowany”. Czarnek: „Każdy podlega kontroli”

- W Prawie i Sprawiedliwości zawsze powtarzamy, że im wyżej ktoś jest na stanowisku, tym większej weryfikacji i kontroli podlega, tym większe zainteresowanie służb tą osobą. My to wiemy w PiS-ie i nam nie przeszkadza to, że służby kontrolują nas cały czas, bo rzeczywiście ktoś, kto zajmuje wysokie stanowisko, musi bardziej spodziewać się weryfikacji  - powiedział minister edukacji narodowej Przemysław Czarnek, komentując zarzuty opozycji w sprawie śledztwa korupcyjnego dotyczącego marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego.

Senat cały czas nie zajmuje się sprawą uchylenia immunitetu marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego. Wniosek został skierowany przez prokuratura do Senatu już w marcu 2021 r., uzupełniając go w grudniu 2021 r., ale do tej pory nie został on rozpoznany.

Przypominamy, że stawiane zarzuty oparte są na  podstawie zeznań około 200 świadków, którzy mówili o korupcyjnym procederze polityka. O doniesieniach tych wielokrotnie informowaliśmy w naszych mediach. Polityk chowa się za senackim immunitetem, którego uchylenia domaga się prokuratura już od 421 dni. 

Większa kontrola 

Katarzyna Gójska przypomniała, że opozycja próbuje wytworzyć narracje, że gdyby Tomasz Grodzki nie był marszałkiem Senatu, to nikt by tej sprawy nie badał. - Zdaniem opozycji ci świadkowie mieli być specjalnie jakoś przeszkoleni do tego, jak zeznawać - zauważyła.

Minister edukacji i nauki zwrócił uwagę, że jeżeli dochodziło do czynów korupcyjnych, to nie jest ważne, czy mowa o marszałku Senacie, czy o zwykłym senatorze, czy też o zwykłym człowieku. - One są po prostu nielegalne i podlegają karze. Nie ma to znaczenia, kto kim jest - zaznaczył.

- W Prawie i Sprawiedliwości zawsze powtarzamy, że im wyżej ktoś jest na stanowisku, tym większej weryfikacji i kontroli podlega, tym większe zainteresowanie służb tą osobą. My to wiemy w PiS-ie i nam nie przeszkadza to, że służby kontrolują nas cały czas, bo rzeczywiście ktoś, kto zajmuje wysokie stanowisko, musi bardziej spodziewać się weryfikacji 

- podkreślił polityk.

Doktryna Neumanna 

Przemysław Czarnek stwierdził, że powodem tego oburzenia opozycji jest to, że za czasów Platformy Obywatelskiej panowały inne standardy. - Przypomnę słowa Sławomira Neumanna, który mówił, że "dopóki jesteś w PO, to będziemy cię bronić jak niepodległości i nikt ci nic nie zrobi, żadne sądy". To jest właśnie ta mentalność Platformy Obywatelskiej, mentalność Kalego, mentalność ludzi, którzy byli zatopieni w nielegalnych działaniach, nielegalnych procederach - podkreślił.

- Polska okradana była na skalę niebywałą. Mówimy o kilkuset miliardach złotych, które wyciekały bokiem pod wpływem głównych polityków PO z budżetu państwa. To wszystko wiemy, jak wyglądały finanse publiczne przed 2015 roku. Na nic pieniędzy nie było

- przypomniał. 

 


Źródło: Radiowa Jedynka, Niezalezna.pl

#polityka

Adrian Siwek
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo