KE radziła, jak płacić za gaz w rublach, by nie łamać sankcji. Polski ambasador żąda wyjaśnień

W Brukseli odbyło się posiedzenie, na którym Komisja Europejska miała proponować, w jaki sposób kraje członkowskie UE mogłoby płacić za rosyjski gaz w rublach, nie łamiąc sankcji. Oburzony jest Stały Przedstawiciel RP przy UE, Andrzej Sadoś, który domaga się dyskusji na posiedzeniu ambasadorów.

Fot. Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

- Polska zawnioskowała o dyskusję w tej sprawie na posiedzeniu Komitetu Stałych Przedstawicieli. Sposób procedowania tej sprawy wywołał zaskoczenie i oburzenie wielu państw członkowskich – powiedział Polskiego Agencji Prasowej Andrzej Sadoś.

Jak dodał, Polska, postępując zgodnie z zapisami umów handlowych oraz interpretacją regulacji sankcyjnych, została bezprawnie pozbawiona przez Gazprom dostaw gazu.

- Oczekujemy w tej sprawie jednoznacznego działania ze strony KE. Komisja nie może pomagać Rosji w omijaniu sankcji. Oczekujemy jednoznacznego odrzucenia szantażu Putina w sprawie płatności w rosyjskich rublach, zgodnie z publicznymi wypowiedziami najwyższych ranga przedstawicieli, w tym przewodniczącej KE Ursuli von der Leyen

 – zaznaczył polski ambasador.

W Brukseli w piątek wieczorem odbyło się zamknięte spotkanie przedstawicieli Komisji Europejskiej i unijnych dyplomatów, na którym KE przedstawiła budzącą kontrowersje interpretację tego, w jaki sposób kraje UE mogłyby płacić w rublach za rosyjski gaz, nie łamiąc unijnych sankcji. Stanowisko Komisji poparły m.in. Niemcy i Francja. Krytycznie wobec niego odniosły się m.in. Polska i Holandia – wynika ze źródeł Polskiej Agencji Prasowej.

Szefowa Komisji, Ursula von der Leyen, mimo wcześniejszego zdecydowanego stanowiska wobec manewrów Putina, w piątek nie informowała, że nie zgadza się na płacenie za gaz w rublach. Miała też poinformować kraje UE, że założenie konta w euro lub dolarach w Gazprombanku przez firmy importujące gaz z Rosji nie łamie sankcji. Wskazała, że nie byłoby nim też przewalutowanie pieniędzy między kontem w euro a kontem w rublach unijnej firmy w Gazprombanku. Nie odpowiedziała jednak na pytanie, czy otwarcie konta w rublach przez unijne firmy importujące gaz z Rosji byłoby już złamaniem restrykcji.

KE zaprezentowała też propozycję oświadczenia, które spółki unijne importujące gaz z Rosji miałyby składać Gazpromowi, co miałoby być gwarancja prawną, że płacąc za surowiec, nie łamią unijnych restrykcji.

Francja miała z kolei wskazać na spotkaniu, że aby zastosować się do dekretu prezydenta Rosji, spółki importujące gaz muszą założyć również konto w rublach w rosyjskim banku, i jest ważne, aby na piątkowym spotkaniu państwa członkowskie uznały, że jest to zgodna z unijnymi sankcjami możliwość zakupu surowca od Gazpromu.

 

 


Źródło: niezalezna.pl, pap

md
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo