Paszkwil antypowstańczy w serwisie Lisa. Komu przeszkadza Powstanie Warszawskie?

  

Na łamach serwisu Tomasza Lisa natemat.pl, gdzie swoje blogi prowadzi wielu ministrów rządu Donalda Tuska, na stronie głównej pojawił się artykuł ostro atakujący ideę obchodów rocznicy Powstania Warszawskiego. Autor tekstu sugeruje nawet, że „cała Polska nie musi przeżywać rocznicy rak, jak Warszawa”.

Już w tytule tekstu, jego autor Jakub Noch pyta: „Też masz dość Powstania Warszawskiego?”. W dalszej części tekstu robi wszystko, aby wmówić czytelnikom, że organizacja uroczystości upamiętniających Powstanie Warszawskie nie ma sensu.
 
- Modę na Powstanie Warszawskie najpierw wykreowały pokątnie przekazywane relacje, potem odpowiedzieli na nią nawet zwalczający mit AK komuniści. Oni wmówili warszawiakom, że z karabinami w ręku biegały nawet przedszkolaki. Lech Kaczyński tę legendę oprawił w multimedialną formę i dziś mamy prawdziwy warszawski hit. Tylko czy naprawdę Warszawa co roku musi męczyć nim całą Polskę?  - czytamy na łamach serwisu natemat.pl

Autor skandalicznego tekstu przekonuje nawet, że „tu w Gdańsku, Katowicach, Lublinie, Krakowie i setkach innych polskich miast na Powstanie Warszawskie nikt nie patrzy tak, jak Wy” i zapewnia, że nie ma ochoty przez dwa tygodnie na przełomie wakacji czytać informacji na temat Powstania Warszawskiego.

Argumentacja autora tekstu z serwisu Tomasza Lisa najwyraźniej nie przypadła do gustu czytelników, ponieważ pod tekstem pojawiło się wiele komentarzy przywołujących autora tekstu do pionu.
 
- Drogi panie "redaktorze" nam na prowincji np. we Wrocławiu wcale nie przeszkadza to powstańcze świętowanie ! prosze więc wypowiada się we własnym imieniu. !!! - napisała jedna z czytelniczek.
 
- Łooo, jaki dzielny! Napisz, buchaterze, taki tekst na 19 kwietnia, to wtedy będę mógł uznać, że masz intencje czyste – czytamy w innym wpisie.
 
- A kto Cię ustanowił moim przedstawicielem?  Mieszkam w Krakowie,, a historia powstania była w mojej rodzinie od pokoleń jako przykład nadzwyczajnego męstwa i hartu ducha, gdzie celem było zachowanie godności i walka mimo wszystko.  Dlaczego potrafimy zachwycać się Spartanami, a nie doceniamy Polaków?  Druga sprawa - gdyby Rosjanie nie stali za Wisłą, tylko (skoro byli ponoć oswobodzicielami) ruszyliby do pomocy, to Warszawa nie musiałaby tyle wycierpieć – napisał kolejny czytelnik.
 
- Tekst wyjątkowo podły i nastawiony na jeden cel. Aby wywołać kontrowersje. To tak jakby w świecie realnym ktoś wyszedł na środek pokoju i pokazał goła dupę. Tak własnie się zachował autor. Zasługuje jedynie na pogardę i olanie – skwitował inny komentator.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,natemat.pl


Wczytuję komentarze...

Jej śmierć była dla szefa PiS wielkim ciosem. "Żyję w dojmującym poczuciu niepowetowanej straty"

/ Fotomag/Gazeta Polska/ Robert Pawlik/ Gazeta Polska

  

Prezes PiS Jarosław Kaczyński w rocznicę śmierci poseł Jolanty Szczypińskiej napisał specjalny list. "Wciąż żyję w dojmującym poczuciu niepowetowanej straty. (…) Śmierć poseł Jolanty Szczypińskiej przyniosła wielką stratę dla Polski, a dla Prawa i Sprawiedliwości, (…) dla mnie osobiście – była wielkim ciosem" – napisał Kaczyński. Zaznaczył zarazem, że "Jola odchodziła tak jak żyła – a żyła pięknie i mężnie, dzielnie stawiając czoło wszelkim przeciwnościom".

W Słupsku w pierwszą rocznicę śmierci posłanki PiS Jolanty Szczypińskiej regionalne i miejskie struktury tej partii zorganizowały uroczystości upamiętniające zmarłą. Na ścianie budynku, w którym od 2004 r. Szczypińska miała swoje biuro poselskie, odsłonięto tablicę pamiątkową.

Podczas uroczystości prezes Zarządu Okręgowego PiS w Słupsku poseł Aleksander Mrówczyński odczytał list od prezesa Jarosława Kaczyńskiego.

Szef partii napisał, że posłanka była darem dla nich wszystkich, a tą tablicą należy jej podziękować "za dobro, które w ciągu tylu lat (…) ofiarowała".

"Wciąż żyję w dojmującym poczuciu niepowetowanej straty. (…) Śmierć poseł Jolanty Szczypińskiej przyniosła wielką stratę dla Polski, a dla Prawa i Sprawiedliwości, (…) dla mnie osobiście – była wielkim ciosem"

– napisał Kaczyński.

Dodał, że miał smutny i bolesny przywilej częstego odwiedzania Szczypińskiej w szpitalu.

"Towarzyszyłem jej, można powiedzieć, do ostatka. Widziałem, ile cierpiała. Byłem świadkiem tego jak gasła i choć zdawałem sobie sprawę, że śmierć w jej przypadku oznacza wyzwolenie z nieustającego, strasznego bólu, to do tej pory nie mogę się z tym pogodzić"

– napisał prezes PiS.

Zaznaczył w liście, że "Jola odchodziła tak jak żyła – a żyła pięknie i mężnie, dzielnie stawiając czoło wszelkim przeciwnościom".

"Nie poddawała się. Dopóki sił jej starczało, kierowała telefonicznie sprawami swego okręgu. Była zaangażowana cała sobą i do końca. W sumie przez całe swoje dorosłe życie" – pokreślił Kaczyński.

W liście przypomniał jej zaangażowanie w losy Polski, które zaczęło się w duszpasterstwie akademickim. Potem wspomniał o "Solidarności", działalności w podziemiu, a następnie o aktywności ściśle politycznej – najpierw w Porozumieniu Centrum, a następnie w PiS. Mówił o represjach, które dotknęły Szczypińską, o pobiciach i problemach ze znalezieniem pracy.

Zaznaczył, że to, co robiła dla Polski, "to była służba bezinteresowna idei oraz wyraz wierności sobie".

Jola była chodzącym dobrem, ciepłem, uśmiechem. Była zawsze pogodna i życzliwa. Pomimo niełatwego życia, a może dlatego, że takie ono było, zawsze była gotowa pomagać innym. (…) Pewnie dlatego pragnęła, by Polska była wolna i lepsza. To był dla mnie wielki zaszczyt, że zaliczała mnie do grona swoich przyjaciół

– napisał Kaczyński.

Tłumaczył w liście, że nie mógł być na uroczystościach osobiście ze względu "na przyczyny natury zdrowotnej", które mu na to nie pozwoliły. Złożył życzenia świąteczne wszystkim zgromadzonym i ich rodzinom. Rodakom życzył, aby żyli w takiej Polsce, o jakiej marzyła śp. Jolanta Szczypińska.

Posłanka Jolanta Szczypińska zmarła po ciężkiej chorobie 8 grudnia 2018 r. Miała 61 lat. 17 grudnia spoczęła w rodzinnym grobie, przy rodzicach i bracie, na cmentarzu komunalnym w Słupsku. W uroczystościach pogrzebowych, które miały charakter państwowy, wzięli udział m.in. prezydent Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki i prezes PiS Jarosław Kaczyński. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl