Z OSTATNIEJ CHWILI

Salah Abdeslam został skazany na dożywocie za udział w zamachach terrorystycznych z listopada 2015 roku.  • • •

Kazach-Turek dwa bratanki

Kiedy pisałem po stłumieniu z pomocą Rosji buntu przeciw kazachskiej oligarchii pochodzącej jeszcze z sowieckiej nomenklatury, że prezydent Turcji Erdogan nie porzuci planu uczynienia jądra tworzonego przez siebie turkijskiego „Międzymorza”, eksperci od siedmiu boleści wyśmiewali moje tezy. Ogarnięci anty-turecką obsesją publicyści szkoły Repetowicza, który ośmieszył się podczas operacji odbicia przez Azerbejdżan okupowanego przez Ormian od 30 lat Karabachu, przedstawiając wykonanie rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ jako wojnę okrutnego islamu z armeńskim chrześcijaństwem, prorokowali totalne podporządkowanie Kazachstanu Rosji. 

Tymczasem po rozpętaniu przez Kreml wojny z Ukrainą, okazało się, że jak przewidywałem prezydent Kasym-Żomart Tokajew pozbywszy się starych wyjadaczy sowieckich rękami Kremla bynajmniej nie zamierza ani wspierać „ruskiego miru”, ani rezygnować z odegrania kluczowej roli w „świecie turkijskim” Erdogana.

Kazachstan nie tylko nie poparł agresji Rosji na Ukrainę, ale na Dzień Zwycięstwa 9 maja demonstracyjnie zakazał używania rosyjskich symboli, jak wstęga św. Jerzego, czy litera Z. To w sferze symboliki, a w praktyce zamierza teraz swoją ropę i gaz nie oddawać za bezcen Moskwie, ale przekierować ich potoki do Chin, które z kolei trasy transportowe swoich towarów dla Europy z terenów Rosji przeniosły właśnie do Kazachstanu, a dalej Azerbejdżanu, Gruzji i ...Turcji. Mnie więc nie zdziwiło, że w chwili rysującej się już wyraźnie klęski rosyjskiej Tokajew udał się 11 maja do Stambułu, gdzie podpisał mnóstwo umów handlowych, ale przede wszystkim formalny sojusz wojskowy. 

Rozpromieniony prezydent Turcji nie omieszkał oświadczyć: „Mamy takie same poglądy na pokojowe rozwiązanie kryzysu na zasadach suwerenności i jedności terytorialnej Ukrainy. Wojna pokazała jeszcze raz, jak ważna jest współpraca państw turkijskich. Turcja i Kazachstan to dwa bratnie kraje, a dzięki obecnej wspólnej deklaracji podnieśliśmy nasze partnerstwo na poziom strategiczny. Kazachstan jest historyczną ojczyzną Turków, a Turcja jest dla Kazachów drugim domem”. - i dodał ewidentnie pod adresem Moskwy: „My, Turcy, przywiązujemy wielką wagę do stabilności i spokoju w Kazachstanie”.

W tym kontekście podpisanie w ramach współpracy wojskowej uruchomienia w Kazachstanie produkcji zgubnych dla armii rosyjskiej na Ukrainie tureckich dronów musiało stać się dla kremlowskich strategów złowieszczym memento. Bo jeśli im teraz Kazachowie od wschodu zaśpiewają - „Bayraktar”? 

 


Źródło:

Jerzy „Bayraktar” Lubach
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo