Koniec negocjacji w sprawie KPO. Buda: Zgodziliśmy się na likwidację Izby Dyscyplinarnej SN

Zakończyliśmy negocjacje w sprawie Krajowego Planu Odbudowy - powiedział minister rozwoju i technologii Waldemar Buda. Zgodziliśmy się na likwidację Izby Dyscyplinarnej SN i pewną modyfikację zakresu odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów - dodał. Unijny Fundusz Odbudowy ma przyczynić się do budowy silniejszej gospodarki Unii Europejskiej w reakcji na kryzys wywołany pandemią Covid-19. Na 800 mld euro w ramach Funduszu składają się dotacje i pożyczki. Polska wnioskuje o 23,9 mld euro dostępnych w ramach grantów i o 11,5 mld euro z części pożyczkowej. Na razie nie wiadomo, kiedy mogłoby dojść do wypłaty tych środków.

Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Koniec negocjacji

"Zamknęliśmy negocjacje w sprawie Krajowego Planu Odbudowy, czyli doszliśmy do porozumienia we wszystkich kwestiach, które były przedmiotem dyskusji z Komisją Europejską"

- wskazał szef resortu rozwoju, odpowiadający za przygotowanie i przeprowadzenie KPO przez unijną machinę proceduralną. Dodał, że porozumienie jakie zawarły zespoły stron, "jest podstawą do tego, żeby KE w ciągu kilku, kilkunastu dni przyjęła i zatwierdziła polski KPO".

Wcześniej o zakończeniu prac zespołów negocjacyjnych ws. KPO poinformował rzecznik rządu Piotr Müller. Wskazał, że Polska i KE doszły do porozumienia ws. omawianych w negocjacjach "kamieni milowych" (terminów realizacji wskazanych w KPO reform - red.)

[polecam:https://niezalezna.pl/441788-krajowy-plan-odbudowy-bedzie-zaakceptowany-w-maju-m%C3%BCller-realne-jestem-wiekszym-optymista]

Buda pytany o to, jaki jest kształt zawartych uzgodnień, powiedział, że strona polska zgodziła się na likwidację Izby Dyscyplinarnej SN i "pewną modyfikację" zakresu odpowiedzialności dyscyplinarnej. Realizacja tego punktu - jak wskazał - jest przewidziana do końca II kwartału bieżącego roku.

Unijny Fundusz Odbudowy

W 2020 r. przywódcy państw członkowskich na unijnych szczytach w Brukseli wynegocjowali kształt zarówno unijnego budżetu na lata 2021-2027, jak i zupełnie nowego instrumentu finansowego UE - Funduszu Odbudowy. Fundusz ten powstał w reakcji na kryzys gospodarczy wywołany przez pandemię koronawirusa. Jego wielkość, obecnie ponad 800 mld euro, została ustalona w trakcie żmudnych negocjacji przywódców państw członkowskich.

UE te nowe, dodatkowe środki pożycza na rynkach finansowych na warunkach korzystniejszych od tych, które mogłyby uzyskać państwa członkowskie, gdyby działały samodzielnie. W imieniu Wspólnoty zajmuje się tym Komisja Europejska, a następnie dokonuje redystrybucji tych kwot. KE pożycza środki w transzach, poprzez emisje obligacji.

Pieniądze te mają zostać spłacone w późniejszym czasie poprzez uzyskanie przez UE nowych zasobów własnych. Chodzi m.in. o graniczny podatek węglowy, opłatę cyfrową czy środki z systemu handlu emisjami CO2.

Najważniejszą częścią Funduszu Odbudowy jest Europejski Instrument na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności, który liczy 723,8 mld euro (w cenach bieżących) w formie pożyczek (385,8 mld euro) i dotacji (338 mld euro).

Drugim ważnym komponentem jest mechanizm REACT-EU, który liczy 50,6 mld euro. Jest on uzupełnieniem alokacji na spójność na lata 2021-2027. Oprócz tego częściami mechanizmu są też inne programy wsparcia, jak Horyzont Europa czy InvestEU, co łącznie daje kwotę ponad 800 mld euro.

Pieniądze z Funduszu Odbudowy mają trafić na wsparcie reform i inwestycji podejmowanych przez państwa członkowskie. Ma to na celu złagodzenie gospodarczych i społecznych skutków pandemii koronawirusa oraz zapewnienie, by europejska gospodarka i społeczeństwo stały się bardziej odporne i lepiej przygotowane na wyzwania i możliwości związane z zieloną i cyfrową transformacją.

Aby skorzystać z tego wsparcia, państwa członkowskie muszą przedłożyć Komisji Europejskiej swoje plany odbudowy (Krajowe Plany Odbudowy, KPO) i zwiększania odporności. Każdy KPO określa reformy i inwestycje, które mają zostać wdrożone do końca 2026 r. W każdym planie 37 proc. wydatków musi trafić na inwestycje dotyczące klimatu, a 20 proc. na wspieranie transformacji cyfrowej.

Po otrzymaniu krajowych planów Komisja Europejska dokonuje ich oceny. Następnie Rada ma co do zasady cztery tygodnie na przyjęcie wniosku KE. Zatwierdzenie wniosku przez Radę toruje drogę do wypłaty środków.

Jak dotąd KE wydała pozytywne decyzje w sprawie krajowych planów 24 z 27 państw członkowskich.

Polska przedstawiła swój plan Komisji w ubiegłym roku, jednak dotąd nie został on zaakceptowany. W swoim KPO, który ma wspomóc gospodarkę po pandemii, Polska wnioskuje o 23,9 mld euro dostępnych w ramach grantów i o 11,5 mld euro z części pożyczkowej.

 


Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo