Polak w finale Eurowizji. Kurski: Uchodźcy mieszkający w Polsce i Polonia mogą głosować na Ochmana

-  Trzymajmy kciuki. Apeluję do wszystkich państwa, którzy mają znajomych, rodzinę poza Polską, a przecież mnóstwo kontaktów mają Polacy, jest 20 mln poza Polską ludzi polskiego pochodzenia, mamy 3 mln Ukraińców, którzy mogą głosować na Polaka, będąc w Polsce. Tego blokady nie obowiązują, chyba że mają polskie telefony. Niech wszyscy się zmobilizują, bo mamy szansę i trzeba to wykorzystać - powiedział Jacek Kurski po awansie Krystiana Ochmana do finału Eurowizji.

Za nami drugi półfinał 66. Konkursu Piosenki Eurowizji, w którym Krystian Ochman wyśpiewał Polsce miejsce w finale. Polski piosenkarz w Turynie zaprezentował utwór "River".

Półfinałowy występ Polaka skomentował prezes TVP Jacek Kursk w rozmowie z Plejadą. - Bardzo mi się podobał jego występ. Świetny, spokojny, kontrolowany, zero tremy albo trema, która była dobrze ukryta - ocenił.

Byłem dziwnie spokojny. To tak oczywisty talent i tak oczywiście dobra piosenka, że to byłby skandal, gdyby Polska nie weszła do finału. Bukmacherzy obstawiali Krystiana jako nr 1 lub nr 2 tego półfinału, a ten półfinał był dużo lepszy niż startowy. Również taka sonda wśród dziennikarzy tutaj pokazywała, że Polska wygrywa na przemian ze Szwecją, w związku z czym byłem spokojny. Kiedy wyczytano już trzy pierwsze kraje: Belgię, Azerbejdżan i Czechy, to pomyślałem, że to już teraz i było. Gdyby przy siódmym, ósmym kraju wciąż nie było Polski, to mógłbym się denerwować. Dziękuję, że nie trzymali nas do końca 

- powiedział. 

Jacek Kurski został także zapytany o nastrój przed finałem. - Pytanie jest jedno i to definiuje mój nastrój: czy Europa, która jednak produkuje bardzo dużo tandety, chałtury i czasem bazarowego sposobu komunikacji artystycznej, zdobędzie się na to, żeby ten genialny głos, piękna barwa i wspaniały, kontrolowany wykon zostały zauważone i się przebiły. Myślę, że są na to szanse i bardzo bym chciał, żeby Krystian odniósł sukces, przy czym chciałbym ostudzić oczekiwania, bo zawsze, jak się mówi, że idziemy po zwycięstwo, to się przegrywa. Ja mam jedno oczekiwanie: niech Europa pozna się na tym głosie i wtedy ja będę spokojny o dobry wynik - zaznaczył. 

Trzymajmy kciuki. Apeluję do wszystkich państwa, którzy mają znajomych, rodzinę poza Polską, a przecież mnóstwo kontaktów mają Polacy, jest 20 mln poza Polską ludzi polskiego pochodzenia, mamy 3 mln Ukraińców, którzy mogą głosować na Polaka, będąc w Polsce. Tego blokady nie obowiązują, chyba że mają polskie telefony. Niech wszyscy się zmobilizują, bo mamy szansę i trzeba to wykorzystać

- zaapelował.

 


Źródło: Plejada, Niezalezna.pl.

#rozrywka

Adrian Siwek
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo