Przyszpitalna fundacja pralnią pieniędzy? Nowe wątki korupcji w szpitalu Szczecin-Zdunowo

Według prokuratury, fundacja była pralnią - miała służyć praniu brudnych pieniędzy. Takie zarzuty ma też postawione Krzysztof K. Ten miał zebrać ponad półtora miliona złotych, z czego na swoje prywatne konto wypłacił 450 tysięcy złotych. Z tego tytułu ma postawiony zarzut prania brudnych pieniędzy - mówił o korupcji w szpitalu Szczecin Zdunowo Tomasz Duklanowski. Gość programu Telewizji Republika "W Punkt" przekazał najnowsze informacje dot. zatrzymania Krzysztofa K.

cba.gov.pl

„Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało byłego chirurga szpitala Szczecin Zdunowo. Krzysztof K., według lokalnych mediów, ma być podejrzany o przyjmowanie korzyści majątkowych od pacjentów, w zamian za kierowanie na operacje. Miało się to odbywać, gdy szefem placówki był oskarżany o podobne czyny marszałek Senatu Tomasz Grodzki” - informowaliśmy w czwartek.

Więcej o sprawie wie dziennikarz Radia Szczecin oraz współpracownik mediów Strefy Wolnego Słowa Tomasz Duklanowski. Ten był gościem programu Telewizji Republika „W Punkt”.

- Śledztwo prowadzi ta sama prokuratura, która zajmuje się sprawą marszałka Tomasza Grodzkiego. Postępowanie zostało wyodrębnione z tego samego śledztwa. Punktów wspólnych jest jednak dużo więcej - rozpoczął.

Przekazał, że „były już ordynator szpitala Szczecin Zdunowo, którego dyrektorem był obecny marszałek Senatu, miał przyjmować korzyści majątkowe od 166 osób”. - Pieniądze miały trafiać do Fundacji Pomocy Transplantologii, której założycielem był pan Tomasz Grodzki - tłumaczył w rozmowie z red. Katarzyną Gójską.

- Właśnie na tę fundację - według świadków i prokuratury - trafiały pieniądze za podjęcie się operacji w szpitalu. Również na tę samą fundację zbierał pieniądze pan Krzysztof K. Brał znacznie większe kwoty. Stawka za to, że szpital podjął się operacji w przyspieszonym terminie, wynosiła 10 tysięcy złotych - mówił i dalej:

„Krzysztof K. twierdził, że na operację czekało się dwa lata lub dłużej, jednak po wizycie w prywatnym gabinecie - termin zmniejszał się do miesiąca”.

Duklanowski przekazuje, że według prokuratury, fundacja była pralnią - miała służyć praniu brudnych pieniędzy. - Takie zarzuty ma też postawione Krzysztof K. Ten miał zebrać ponad półtora miliona złotych, z czego na swoje prywatne konto wypłacił 450 tysięcy złotych. Z tego tytułu ma postawiony zarzut prania brudnych pieniędzy. Mówiąc kolokwialnie - fundacja była pralnią brudnych pieniędzy - ocenia dziennikarz, który nagłośnił sprawę korupcji w szpitalu Szczecin Zdunowo.

- Pan Tomasz Grodzki mówił, że za te pieniądze zakupywane były różne czasopisma medyczne, zaś dziś widzimy, co się z tymi pieniędzmi stało - zauważył.

Dopytywany, jak śledztwo może się rozwijać, odparł:

„argumenty, że sprawa jest stara, w ogóle do mnie nie trafiają. Jeśli „Gazeta Wyborcza” albo TVN wyciąga jakiemuś księdzu sprawę sprzed czterdziestu lat, jest z tego wielka afera. Tu zaś refleksji nie ma. Jeśli chodzi w ogóle o tę sprawę, wiele rzeczy może jeszcze wyjść. Gdy rozmawiałem ze świadkami, mówili mi wprost, że tam istniał system łapówkarski, włącznie z naganiaczami. Z tej sprawy mogą wyjść ciekawe rzeczy. Chciałbym wiedzieć, kto jeszcze korzystał z tego systemu”.

Pytany, czy możliwe jest postawienie zarzutów kolejnym lekarzom, Duklanowski tego nie wyklucza. - Wiemy, że w tym szpitalu dochodziło do korupcji od lat. Dziś mówimy o Krzysztofie K., mówimy o Tomaszu Grodzkim, ale pierwszą osobą, która usłyszała zarzuty, był ordynator oddziału ortopedii Roman K., który według śledczych przyjął łapówki od ponad trzydziestu osób na kwotę 130 tysięcy złotych. Tutaj był identyczny mechanizm - konkluduje.

 

 


Źródło: Telewizja Republika, niezalezna.pl

am
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo