Tak Kreml „dba" o swoich żołnierzy. Rosjanie wyposażani w sprzęt sprzed 60 lat

Wojna na Ukrainie trwa już 78 dni. Co ciekawe, Rosja nie jest w stanie w pełni przywrócić zdolności bojowej jednostek wojskowych wycofanych z okupowanych terenów. Informację przekazał ukraiński wywiad. Nałożone na rosyjski kompleks wojskowo-przemysłowy sankcje skutkują tym, że armia Putina musi wyposażać jednostki... w używany sprzęt sprzed ponad 60 lat!

Sankcje robią swoje!
Facebook.com/Główny Zarząd Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy

Ukraiński wywiad wojskowy (HUR) opisał szczegółowo na Facebooku, w jaki sposób sankcje Zachodu dotkliwie uderzyły w rosyjski przemysł zbrojeniowy. 

— W wyniku sankcji gospodarczych nałożonych przez główne państwa świata na agresora, następuje wyraźny upadek kompleksu wojskowo-przemysłowego Rosji

— podkreślono.

Muszą polegać na starym sprzęcie?

Aby chociaż w jakiejś części odbudować potencjał wojskowo-techniczny, po zniszczeniu w wojnie w Ukrainie ogromnje ilości czołgów oraz bojowych pojazdów opancerzonych, armia Putina jest zmuszeni zaopatrywać jednostki w sprzęt oraz broń wyprodukowane... w latach 50. i 60. ubiegłego wieku! Według ukraińskiego wywiadu, rosyjscy żołnierze zbierają sprzęt, który od dziesiątek lat składowany był w magazynach i jest w bardzo złym stanie technicznym oraz wizualnym.

- Wojsko jest zmuszone przyjąć te zardzewiałe i zgniłe pojazdy oraz zgłosić do dowództwa pełną obsadę i zaopatrzenie jednostek bojowych

— informuje HUR.

A Kreml się nie przejmuje

Z informacji przekazanych przez ukraiński wywiad wynika, że w kwietniu z baz magazynowych Rosji wywieziono 18 jednostek "Msta-S" (to radziecka samobieżna haubicoarmata kalibru 152 mm ze Wschodniego Okręgu Wojskowego) oraz 28 samobieżnych armatohaubic konstrukcji radzieckiej "Akacja" z jednostki wojskowej w Omsku.

Moskwa wyposażyła swoje wojsko w haubicoarmaty i czołgi z arsenału kompleksowego składowania odpadów promieniotwórczych w obwodzie swierdłowskim, a także w 11 radzieckich taktycznych zestawów rakietowych "Toczka-U" z obwodu irkuckiego. 

Z informacji, którymi dysponują Ukraińcy wynika, że sytuacja taka nie wywołuje jednak zaniepokojenia kierownictwa Kremla. 

- Nie obchodzi ich, ile "mięsa armatniego" i na czym będą wysyłać do walki o przyszłość "rosyjskiego świata"

- twierdzi HUR na Facebooku.

- Zawsze znajdzie się coś, co dziesiątki lat rdzewiało w magazynach i czego nie chciały kiedyś kupić nawet kraje trzeciego świata

- dodaje ukraiński wywiad wojskowy.

Dotkliwe sankcje

Stany Zjednoczone zapowiedziały w kwietniu, że nałożą bolesne sankcje na rosyjski kompleks wojskowo-przemysłowy, "aby zniszczyć wszelkie możliwości odzyskania przez Rosję potencjału podczas wojny w Ukrainie". Informację o tej decyzji przekazał zastępca sekretarza skarbu Wally Adeyemo.

Chociaż nadal nakładamy surowe sankcje finansowe na Rosję i jej kluczowe instytucje finansowe, kolejnym krokiem w naszej pracy będzie demontaż rosyjskiej machiny wojskowej, kawałek po kawałku

 


Źródło: niezalezna.pl, o2.pl, facebook.com

#wojna #Ukraina #Rosja #sprzęt

Anna Zyzek
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo