Obligacje lepsze od lokat

Ministerstwo finansów zamierza emitować obligacje, których oprocentowanie ma być konkurencyjne wobec bankowych lokat. Mają być łatwo dostępne, np. przez telefon i internet. Nowe obligacje mają chronić oszczędności Polaków przed inflacją, a także skłonić banki do podwyższenia oprocentowania rachunków bieżących i lokat terminowych.

Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

– Nie może być tak, że depozyty są oprocentowane na poziomie poniżej 1 proc., podczas gdy sektor finansowy jest beneficjentem wysokiej inflacji

– mówi premier. O szczegółach wprowadzenia przez rząd nowych instrumentów finansowych piszemy obszernie w czwartkowym numerze Codziennej.

Inflacja z jaką się zmagamy jest bezpośrednim następstwem wojny jaką wywołała Rosja. Co do tego zgodni są nie tylko politycy naszego rządu. „Prezydent USA Joe Biden, tak jak nasz premier, uważa, że inflacja to efekt pandemii i inwazji Rosji na Ukrainę. Tylko politycy opozycji twierdzą, że drożyzna w sklepach to „wina PiS”. O wiele lepszą od nich opinię o Polsce ma Qu Dongyu, dyrektor generalny FAO, według którego rośnie nasze znaczenie w produkcji żywności i walce
z globalną inflacją.” - relacjonuje Jan Kamienicki na łamach GPC.

Rosja wykorzystuje w sposób jawny gaz jako broń skierowaną w kraje Zachodu. Przykładem to co działo się na Ukrainie w ostatnich kilkudziesięciu godzinach. Do 1/3 mniej gazu może płynąć na zachód Europy po tym, jak Rosjanie zajęli tereny przesyłowej bazy Sohranowka. Ponieważ ukraiński operator utracił kontrolę nad infrastrukturą wstrzymał wczoraj tłoczenie gazu. Gazprom twierdzi, że nie da się przekierować surowca do innych rurociągów, a jednocześnie Rosjanie przesyłają gaz do samozwańczych republik w Doniecku i Ługańsku.

Sytuacja gospodarcza, realna i barbarzyńska agresja Rosji, która grozi praktycznie większości krajów Zachodu powoduje, że kraje te rewidują postrzeganie swojego miejsca na mapie świata. „Finlandia i Szwecja, mimo bliskich relacji z Zachodem, do tej pory wzbraniały się przed członkostwem w Pakcie Północnoatlantyckim. Wynikało to z obawy przed prowokowaniem Rosji. Tymczasem agresja Rosji na Ukrainę w ogromnym stopniu zmieniła nastawienie opinii publicznej w Finlandii i Szwecji i po dziesięciu tygodniach od rozpoczęcia wojny członkostwo w NATO obu krajów wydaje się bliższe niż kiedykolwiek. „ - pisze w czwartkowej Codziennej Ryszard Czarnecki. Tomasz Teluk z kolei analizuje zmianę dotychczasowego kursu Turcji. „ Represje wobec opozycji, szalejąca inflacja i kłopoty gospodarcze, wojna z Kurdami w Syrii oraz agresja Rosji na Ukrainę powodują, że prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan musi grać na kilku szachownicach jednocześnie. Wojna na Ukrainie wyostrzyła tylko dylematy, przed którymi stoi Ankara. Języczek u wagi przesunął się jednak w stronę Zachodu.” - rozpoczyna swoją analizę Teluk. Zapraszam do lektury!

 


Źródło: PAP, niezalezna.pl,

bm
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo