Sadysta znęcał się nad psem. Sprawa w prokuraturze

Kaliscy animalsi zostali zawiadomieni, że mieszkaniec wsi Stara Kaźmierka miał znęcać się nad psem ze szczególnym okrucieństwem. Sprawę skierowaliśmy do prokuratury – powiedziała wiceprezes Kaliskiego Stowarzyszenia Pomocy dla Zwierząt Help Animals Izabela Małecka.

Facebook/Kaliskie Stowarzyszenie Pomocy Dla Zwierząt Help Animals

Jak wyjaśnił rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim Maciej Meler, "za znęcanie się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem grozi kara więzienia od 3 miesięcy do 5 lat".

Kaliscy animalsi zostali zawiadomieni, że we wsi Stara Kaźmierka (Wielkopolskie) właściciel głodzi psa. Na miejscu okazało się, że 5–letnia suczka Misia była przywiązana do budy na krótkim 2-metrowym łańcuchu. "Była skrajnie wychudzona, z otwartymi ranami na szyi od łańcucha, bardzo słaba, nie potrafiła samodzielnie ustać, przewracała się" – powiedziała wiceprezes stowarzyszenia Izabela Małecka.

Dodała, że Misia nie miała dostępu do wody i jedzenia. "Buda, do której była przywiązana, nie zapewniała ochrony przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi oraz niską temperaturą – dziury, skorodowany dach, w okolicy pełno śmieci, w tym szkła, które mogło spowodować poranienie się zwierząt" – opisała. Po posesji biegały dwa mniejsze psy – Łatek i Karmelek, oblepione kleszczami.

"W trakcie rozmowy z właścicielem psów okazało się, że do całej sytuacji miał bardzo lekceważący stosunek, a wręcz nie widział żadnego problemu" – zrelacjonowała wiceprezes. Mężczyzna nie przedstawił też aktualnych zaświadczeń o szczepieniu zwierząt przeciwko wściekliźnie.

Na miejsce wezwano przedstawiciela z urzędu gminy w Choczu oraz policjantów z komisariatu w Dobrzycy, którzy będą świadkami w sprawie. "W związku z tym, że dalsze pozostawienie zwierząt mogło spowodować narażenie ich życia i zdrowia, postanowiliśmy je odebrać" - zaznaczyła. Dodała, że sprawa została skierowana do prokuratury w Pleszewie.

Lekarz weterynarii stwierdził u suczki wyniszczenie organizmu, niedożywienie i odwodnienie, przewlekłą anemię i zapalenie wątroby. "Zalecono także badania kardiologiczne, jak tylko pozwoli na to jej stan" – powiedziała wiceprezes.

Animalsi apelują o pomoc w znalezieniu domów dla odebranych psiaków. "Zwierzęta są bardzo grzeczne i przyjazne" – powiedziała Izabela Małecka. Numer telefonu w sprawie adopcji - 510 343 271.

 


Źródło: niezalezna.pl, PAP

dp
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo