Pokazano, jak wyglądają obrońcy Mariupola. "Brakuje niezbędnych leków, a nawet jedzenia"

Na profilu Twitterowym Pułku Azow pokazano wizerunki rannych obrońców Mariupola przebywających w zakładach Azowstal. "W zupełnie antysanitarnych warunkach, z odkrytymi ranami zawiązanymi niesterylnymi resztkami bandaży, bez niezbędnych lekarstw i nawet jedzenia" - napisano.

Twitter.com/@Polk_Azov

"Wzywamy ONZ i Międzynarodowy Czerwony Krzyż, aby pokazały człowieczeństwo i dały wyraz podstawowym zasadom, na jakich zostały utworzone, ratując rannych ludzi" - napisano.

"Żądamy natychmiastowej ewakuacji rannych żołnierzy na tereny kontrolowane przez Ukrainę, gdzie otrzymają pomoc i należytą opiekę"

- zaapelowano.

- Petycja do ONZ w sprawie pilnej ewakuacji ukraińskich żołnierzy i cywilów z zakładów metalurgicznych Azowstal w Mariupolu, szturmowanych przez rosyjskie wojska, zebrała w ciągu czterech dni ponad 1,1 mln podpisów - poinformowała dzisiaj gazeta internetowa Ukrainska Prawda.

Apel adresowany do ONZ wystosowała 6 maja Kateryna Prokopenko, żona dowódcy pułku Azow Denysa Prokopenki. Specjalna procedura ewakuacyjna miałaby zostać wdrożona na mocy porozumienia Ukrainy i Rosji, a także zabezpieczona gwarancjami jednego z państw trzecich. Celem operacji byłoby uratowanie żołnierzy ukraińskiego garnizonu w Azowstalu (w tym kilkuset rannych) i pozostałych tam cywilów oraz wywiezienie ciał osób zmarłych.

W ostatnich dniach udało się uratować kilkuset cywilów, którzy przez około dwa miesiące ukrywali się w rozległych podziemnych korytarzach i schronach na terenie Azowstalu - ostatniego punktu ukraińskiego oporu w Mariupolu, bronionego przez pułk Gwardii Narodowej Azow i 36. Samodzielną Brygadę Piechoty Morskiej. Zorganizowanie korytarzy humanitarnych było możliwe dzięki współpracy strony ukraińskiej z ONZ.

4 maja rosyjskie wojska wtargnęły na terytorium Azowstalu, pomimo zapowiedzi rosyjskich władz, że żołnierze nie będą szturmować zakładów. Rosjanie nie zdołali przejąć kontroli nad terenem kombinatu.

Prokuratura potwierdziła, że najeźdźcom udało się dostać na teren kombinatu dzięki informacjom, jakie przekazał im elektryk z Azowstalu. Wskazał on Rosjanom rozmieszczenie podziemnych tuneli i magazynów. 

"Mężczyzna przebywa na terenach okupowanych przez Rosjan i został zaocznie poinformowany, że jest podejrzany. Zarzucono mu zdradę w warunkach stanu wojennego i kolaborację. Grozi mu kara piętnastu lat więzienia lub dożywocie oraz konfiskata majątku"

- poinformowali śledczy.

 

 

 



Źródło: niezalezna.pl, pap

#Ukraina

md
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo