Premier: rolą rządu nie jest komentowanie decyzji banku centralnego

Premier Mateusz Morawiecki oświadczył dzisiaj: "Rolą rządu nie jest komentowanie decyzji banku centralnego, tylko poprzez politykę fiskalną, finansową, regulacyjną doprowadzić do tego, aby wszystkie instrumenty polityki gospodarczej były zsynchronizowane".

fot. Zbigniew Kaczmarek/Gazeta Polska
Zdjęcie ilustracyjne

"Rolą wszystkich banków centralnych na całym świecie jest to, aby odpowiednio zarządzać inflacją. Jednak tak wielkie uderzenia inflacyjne, jak to teraz, to praktycznie chyba nawet w latach siedemdziesiątych nie było takiego uderzenia, bo wtedy była gwałtowna zwyżka cen surowców - pamiętamy z historii lub z autopsji niektórzy - wojna Jom Kippur i później zwyżka cen surowców, ropa i inne surowce, i w ślad za tym poszły ogromne podwyżki (...) stóp referencyjnych banków centralnych"

- tłumaczył na konferencji prasowej premier.

Zdaniem szefa rządu, "teraz, do tej sytuacji inflacyjnej, dołożyły się jeszcze dwa czynniki". Jak wyjaśnił, jednym z nich jest pandemia, która "porwała łańcuchy dostaw, spowodowała, że brakuje towarów, a więc mamy szok podażowy i szok związany z (...) cyklami produkcji".

Drugim czynnikiem jest wojna na Ukrainie. "Czyli mamy surowce, pandemię i wojnę. Czy ktoś się tego spodziewał pół roku temu? Jeśli tak, to niech pierwszy może rzuci kamieniem w kogokolwiek, kogo uważa za winnego tej sytuacji. Ja uważam, że nie było takiego mądrego, który byłby w stanie przewidzieć tego typu sytuację"

- tłumaczył Morawiecki.

Jak wskazał, Czesi dzisiaj mają inflację przekraczającą 14 proc., Turcja, która rok, dwa lata temu miała też 14 proc., dzisiaj ma 70 proc.

"Ci źli doradcy, którzy chcą dolewać jeszcze więcej oliwy do ognia, mogą wywołać hiperinflację. To dramatyczne zjawisko. Strzeżmy się przed nim i strzeżmy się przed tymi doradcami"

- podkreślił premier.

Jak dodał, "rolą rządu nie jest komentowanie decyzji banku centralnego, tylko poprzez politykę fiskalną, finansową, regulacyjną doprowadzenie do tego, aby wszystkie instrumenty polityki gospodarczej były zsynchronizowane". "I to staramy się robić po naszej stronie, ulżyć ludziom - to są nasze obniżki"

- zapewnił.

Ale jednocześnie - jak dodał - rząd chce, aby te środki były przeznaczone na lepiej pracujące oszczędności. "I dlatego właśnie zaprezentuję też pewien plan i to już w najbliższych dniach, który ma doprowadzić do wzrostu atrakcyjności oszczędzania przez Polaków. Niestety, nie na wszystko mamy wpływ, rzecz jasna, ponieważ to decyzje sektora banków komercyjnych w dużym stopniu i instytucji finansowych, ale postaramy się zrobić wszystko co w naszej mocy, aby była korzyść z tego tytułu" - powiedział Morawiecki.

 

 



Źródło: PAP, niezalezna.pl

#Bank centralny #NBP

wb
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo