NIEZNANY DOKUMENT: Lech Kaczyński miał być "zneutralizowany" przez Tuska. Tego oczekiwali Rosjanie

Jednym z załączników do końcowego raportu smoleńskiego jest szyfrogram nadany z ataszatu wojskowego ambasady RP w Moskwie do dyrektora Departamentu Wojskowych Spraw Zagranicznych w MON. "Zupełnie niekontrolowanym czynnikiem są wypowiedzi L. Kaczyńskiego, które niekiedy stają się powodem poważnego rozdrażnienia Moskwy. W celu ich neutralizacji możliwe byłyby na przykład kontroświadczenia D. Tuska albo półformalne sygnały ze strony MSZ i rządu, że nie będą się podobnymi wypowiedziami kierować" - czytamy w dokumencie, który wpłynął do resortu 4 sierpnia 2008 r. - a więc, uwaga, podczas trwającej właśnie wojny Rosji z Gruzją.

Archiwum Kancelarii Prezydenta RP (GFDL 1.2 <https://gnu.org/licenses/old-licenses/fdl-1.2.html> or GFDL 1.2 <http://www.gnu.org/licenses/old-licenses/fdl-1.2.html>), via Wikimedia Commons

Dokument przedstawił dziś w TVP Michał Rachoń. Opublikował też jego fragment na Twitterze:

Dokument opisany też został dokładnie w miesięczniku "Nowe Państwo", dostępnym obecnie w sprzedaży.

Szyfrogram z ataszatu wojskowego ambasady RP w Moskwie do dyrektora Departamentu Wojskowych Spraw Zagranicznych w MON. Wpłynął do resortu 4 sierpnia 2008 r. - a więc, uwaga, podczas trwającej właśnie wojny Rosji z Gruzją - i poświęcony jest rosyjskiemu punktowi widzenia na stosunki z Polską.

W dokumencie czytamy, że "w ocenie źródeł zbliżonych do rosyjskich władz w ostatnim czasie ma miejsce proces zbliżenia Rosji i Polski, a dokładniej mówiąc odejścia od poprzedniego zaognienia stosunków na rzecz normalizacji i dialogu". I dalej: "Stało się to możliwe dzięki dojściu do władzy rządu, na którego czele stanął Donald Tusk, a także na skutek aktywizacji polskiej dyplomacji w kierunku odbudowy stosunków rosyjsko-polskich. Punktem kulminacyjnym tych działań była wizyta w Moskwie polskiego premiera w lutym 2008 roku oraz jego rozmowy z najwyższymi władzami rosyjskimi". Jeszcze raz podkreślmy: te pochwały pod adresem Tuska kierowało państwo, które w chwili ich odczytywania w polskim MON dokonywało inwazji na Gruzję.

Za co jeszcze Moskwa pozytywnie oceniała Tuska? Za wycofanie w kwietniu 2008 r. weta wobec negocjacji Rosji z Unią Europejską w sprawie nowej umowy o partnerstwie i współpracy oraz brak poparcia dla takiego weta ze strony Litwy. "Co pewien czas strona polska składa też doniosłe i przyjazne w duchu deklaracje. Znamienna jest wypowiedź D. Tuska z dnia 23 maja, że Rosja jest dla Warszawy strategicznie ważnym sąsiadem i że rozwój stosunków z Federacją Rosyjską, tak jak dotychczas, pozostanie priorytetem dla jego rządu [...]". Autorzy szyfrogramu piszą też, że zdaniem Rosjan "chłód" z epoki "dyktatorskiego tandemu braci Kaczyńskich" został przezwyciężony, choć prawdziwe ocieplenie - zdaniem polskich dyplomatów, powołujących się na źródła w Moskwie - nastąpić nie może. Dlaczego?

"Niezmiernie ważna jest polityczna retoryka. Dla rosyjskiej strony ważne jest zaprzestanie wypowiadania się na temat możliwości wykonania uderzeń na Europę Wschodnią, rozmieszczenia rakiet itd., ponieważ wszystko to powoduje reakcję odwrotną od zamierzonej i osłabia pozycję zwolenników dialogu. Dla polskiej strony konieczne jest kontynuowanie istniejącej pozytywnej retoryki, choć w tej akurat kwestii zupełnie niekontrolowanym czynnikiem są wypowiedzi L. Kaczyńskiego, które niekiedy stają się powodem poważnego rozdrażnienia Moskwy. W celu ich neutralizacji możliwe byłyby na przykład kontroświadczenia D. Tuska albo półformalne sygnały ze strony MSZ i rządu, że nie będą się podobnymi wypowiedziami kierować".

A więc ambasada RP w Moskwie - kierując się życzeniami i oczekiwaniami Kremla - proponowała zwalczanie prezydenta RP poprzez działalność Donalda Tuska i lekceważenie przez polski rząd głowy państwa.


Więcej o szyfrogramie w najnowszym numerze miesięcznika "Nowe Państwo"

 

 



Źródło: niezalezna.pl

 

#Polska

Grzegorz Wierzchołowski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo